Chronione, ale kłopotliwe. Wilki dają się we znaki mieszkańcom Podhala, ponad 160 ataków w 2025 roku
W 2025 roku na Podhalu i w Powiecie Nowosądeckim oficjalnie potwierdzono już 166 ataków wilków na zwierzęta gospodarskie i domowe, a RDOŚ w Krakowie odnotował łącznie 233 zgłoszenia szkód. Urzędnicy odpowiadają na rosnącą liczbę interwencji rozdając pastuchy elektryczne, sprzęt do płoszenia wilków oraz prowadząc akcje informacyjne w gminach.
Wilk w Małopolsce przestał być sensacją. Dziś to stały element krajobrazu, z którym mieszkańcy regionu muszą się liczyć. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie przekazała konkretne dane pokazujące, jak wygląda skala zjawiska.
W 2025 roku w powiecie nowosądeckim potwierdzono cztery ataki na zwierzęta gospodarskie i domowe. W zestawieniu z Podhalem ta liczba wydaje się niewielka. Tam udokumentowano aż 162 przypadki, co daje średnio trzy ataki tygodniowo.
Każde zdarzenie zostało potwierdzone protokołem z wizji terenowej, więc nie ma mowy o domysłach czy fałszywych alarmach. Łącznie w całym regionie odnotowano 233 zgłoszenia szkód związanych z obecnością wilków.
RDOŚ nie ogranicza się do przyjmowania wniosków o odszkodowania. W tym roku przekazano 35 zestawów pastuchów elektrycznych, które mają chronić gospodarstwa przed drapieżnikami.
Na wniosek Urzędu Miasta i Gminy Czarny Dunajec rozdysponowano również 10 zestawów po pięć sznurów hukowych do płoszenia wilków. Wszystkie działania prowadzone są na podstawie wymaganych zezwoleń.
Odnotowano cztery sprawy bezpośrednio związane z obecnością wilków. Dwie dotyczyły ich pojawiania się na terenie gmin Lubień i Czarny Dunajec. W dwóch kolejnych przypadkach, na wniosek gminy Czarny Dunajec, wydano decyzje zezwalające na płoszenie zwierząt.
W ramach interwencji przekazywano też materiały edukacyjne wyjaśniające zachowanie wilków i zasady postępowania w razie kontaktu z nimi.
Zarejestrowano również jedno nietypowe zdarzenie. Przy Zakopiance znaleziono martwego wilka. To pokazuje, że chroniony drapieżnik coraz częściej wchodzi w przestrzeń infrastruktury drogowej i codziennej aktywności ludzi.
Zebrane dane rysują obraz regionu, w którym wilk stał się trwałym elementem ekosystemu. Dla hodowców oznacza to realne straty i niepewność. Dla instytucji ochrony środowiska wyzwanie polegające na budowaniu długofalowego systemu prewencji, zamiast reagowania dopiero wtedy, gdy szkoda już się wydarzyła.
Komentarze