Dramat na parkiecie: medycy z Nowego Targu uratowali 60-latka
W podhalańskiej restauracji 21 stycznia 60-letni turysta nagle stracił przytomność. Dzięki natychmiastowej reakcji pielęgniarek, opiekunek i menadżera lokalu mężczyzna przeżył dramatyczną sytuację, a następnie został przewieziony do szpitala.
21 stycznia, w jednej z podhalańskich restauracji doszło do dramatycznej sytuacji, w której cztery pielęgniarki i trzy opiekunki z Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu uratowały życie 60-letniemu turyście.
Mężczyzna, przebywający w lokalu wraz z rodziną, nagle upadł na parkiecie i stracił przytomność. Personel medyczny, który znajdował się w restauracji, natychmiast ruszył z pomocą. Gdy okazało się, że poszkodowany nie oddycha, rozpoczęto akcję resuscytacyjną. Do działań dołączył menadżer restauracji, który przejął masaż serca, podczas gdy pielęgniarki kontynuowały resuscytację i zabezpieczały miejsce zdarzenia. Z obrusów utworzono parawan, aby chronić poszkodowanego i zapewnić bezpieczne przeprowadzenie akcji ratunkowej.
W tym czasie żona mężczyzny wymagała wsparcia. Jedna z opiekunek z oddziału chorób wewnętrznych pozostała przy niej, udzielając emocjonalnego wsparcia przez cały czas trwania reanimacji.
Akcja ratunkowa prowadzona była przez około 15 minut, zanim na miejsce przybyły służby ratunkowe. Następnie ratownicy medyczni Podhalańskiego Szpitala oraz miejscowa straż pożarna przejęli resuscytację, która trwała kolejne 20 minut. Po udzieleniu pomocy mężczyzna został przetransportowany do szpitala.
To zdarzenie po raz kolejny przypomina, że praca medyków to nie tylko zawód, ale misja. Profesjonalizm, gotowość do działania i zaangażowanie pracowników Podhalańskiego Szpitala wykraczają daleko poza mury placówki, ratując życie w najbardziej dramatycznych momentach.
Źródło: Fot. Szpital NT
Komentarze