Co w Górach

Lubisz być na bieżąco z tym co sie dzieje na Podhalu?

Zapisz Nasz Serwis w zakładkach i miej pewność stałego dostępu do rzetelnych informacji z Podhala.

Finisaż z historią w tle. Sztuka wraca do willi „Pod Aniołem”

Finisaż wystawy Mirosława Karkuli w willi „Pod Aniołem” był podsumowaniem kilkuletnich przygotowań i symbolicznym powrotem tego miejsca do życia kulturalnego Rabki. Prace będzie można oglądać jeszcze od 1 do 3 maja.

Finisaż z historią w tle. Sztuka wraca do willi „Pod Aniołem”
Finisaż z historią w tle. Sztuka wraca do willi „Pod Aniołem”. Fot. UM R-Z

To nie był zwykły finisaż, raczej spokojne domknięcie historii, która dojrzewała latami. W willi „Pod Aniołem” spotkali się ci, którzy sztukę traktują poważnie i ci, którzy po prostu chcą ją przeżywać. Wspólnym mianownikiem była twórczość Mirosława Karkuli, wymykająca się prostym kategoriom.

Wydarzenie otworzył dyrektor Muzeum im. Wł. Orkana, Wojciech Kusiak. Przypomniał, że przygotowania do wystawy trwały kilka lat, a wybór miejsca nie był przypadkowy. Willa „Pod Aniołem” niesie ze sobą pamięć lat 90., kiedy była jednym z ważniejszych punktów artystycznych na mapie Rabki. W tym kontekście wystawa Karkuli wpisuje się w próbę przywrócenia temu miejscu dawnej roli.

Padły też słowa o samej twórczości. Karkula nie zamyka się w jednej dziedzinie. Łączy malarstwo, muzykę, rzeźbę i fotografię, sięga też po inspiracje przyrodą. To sztuka osobista, momentami intymna, pokazująca nie tylko efekt, ale proces i wrażliwość twórcy. Wspomniano również o jego wieloletniej obecności w Galerii „Pod Lilianną”, gdzie konsekwentnie budował swoją rozpoznawalność.

Głos zabrał także burmistrz Rabki-Zdroju, Leszek Świder. Zwrócił uwagę na subiektywność odbioru sztuki, podkreślając, że każdy widzi w niej coś innego. Wskazał też na element ryzyka, który towarzyszy każdemu artyście decydującemu się na publiczną prezentację swojej pracy. To właśnie ta gotowość do konfrontacji z odbiorcą została wyraźnie doceniona.

Ważnym wątkiem była również sama willa „Pod Aniołem”. Odnowiona, znów zaczyna pełnić funkcję miejsca spotkań i wydarzeń. Finisaż pokazał, że przestrzeń ma potencjał i publiczność, która chce z niej korzystać.

Dla samego artysty było to symboliczne podsumowanie etapu. Podziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowanie wystawy, podkreślając jej znaczenie w swoim rozwoju twórczym.

Choć wydarzenie oficjalnie się zakończyło, wystawa nie znika od razu. Prace Mirosława Karkuli będzie można jeszcze zobaczyć od 1 do 3 maja w godzinach 14:00–17:00. To ostatni moment, by wejść w jego świat, zanim ekspozycja ostatecznie zniknie z tej przestrzeni.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować