Groźne upadki na Rysach i Buczynowej Przełęczy. Intensywna Sobota Goprowców w Tatrach
Słoneczna sobota ściągnęła tłumy w Tatry, ale przyniosła też serię niebezpiecznych zdarzeń. Były groźne upadki, zasłabnięcie i ewakuacje turystów. Ratownicy apelują o ostrożność.
Słoneczna sobota przyciągnęła w Tatry tłumy turystów i narciarzy. Wiosenna aura zachęcała do wyjścia na szlaki, jednak wysoko w górach wciąż panują zimowe warunki. Twardy śnieg, oblodzenia i przecenianie własnych możliwości sprawiły, że ratownicy mieli wyjątkowo pracowite popołudnie.
Pierwsza poważna interwencja rozpoczęła się po godzinie 15 na Hali Gąsienicowej. Do schroniska Murowaniec dotarł narciarz skiturowy, który wcześniej runął podczas zjazdu z Buczynowej Przełęczy. Po kilkusetmetrowym upadku po twardym śniegu doznał urazów głowy i klatki piersiowej. Mimo obrażeń zdołał samodzielnie zjechać do schroniska, skąd został przewieziony do szpitala w Zakopanem.
Chwilę później ratownicy otrzymali dramatyczne zgłoszenie z rejonu Rysów. Świadkowie poinformowali, że jeden z turystów spadł z górnej części stromego żlebu i po kilkuset metrach zatrzymał się u jego wylotu. Mężczyzna był przytomny, ale miał urazy głowy i kończyn. Początkowo chciał schodzić sam, jednak po kilkunastu minutach poprosił o pomoc. Na miejsce skierowano śmigłowiec. Poszkodowany trafił do zakopiańskiego szpitala.
Na tym działania się nie zakończyły. W rejonie Rusinowej Polany pomocy potrzebowała turystka, która zasłabła podczas wycieczki. Została przetransportowana do szpitalnego oddziału ratunkowego.
Kolejne zgłoszenie nadeszło z Orlej Perci. Trójka turystów utknęła w rejonie Przełączki Nad Dolinką Buczynową. Z powodu skrajnego wyczerpania nie byli w stanie iść dalej. Ratownicy ewakuowali ich śmigłowcem do Zakopanego.
Wieczorem pomoc była potrzebna także nad Czarnym Stawem pod Rysami. Pięcioosobowa grupa nie potrafiła samodzielnie zejść do schroniska. Ratownik bezpiecznie sprowadził turystów do Morskiego Oka.
Ratownicy przypominają, że mimo kalendarzowej wiosny w Tatrach nadal obowiązują warunki zimowe. W wyższe partie gór należy wychodzić z odpowiednim sprzętem, doświadczeniem i zapasem sił.
Komentarze