Jesienią widoczność ratuje życie - noś odblaski
Jesienne zmierzchy są coraz szybsze, a widoczność pieszych na drogach dramatycznie spada. Tatrzańscy policjanci przypominają – noszenie odblasków to mały gest, który może uratować życie.
Jesień wkracza w nasze progi, dni stają się coraz krótsze, a zmrok zapada szybciej niż kiedykolwiek. Nie oznacza to jednak rezygnacji z codziennych spacerów czy aktywności na świeżym powietrzu. Tatrzańscy policjanci przypominają jednak o jednym prostym, a jakże istotnym zabezpieczeniu – odblaskach. Niby drobny element garderoby, a może uratować życie.
Odblaski warto nosić tak, aby były dobrze widoczne w światłach nadjeżdżających samochodów. Umieszczone nisko, zarówno z przodu, jak i z tyłu sylwetki, odbijają światło reflektorów, dając kierowcy sygnał: na drodze jest człowiek. Dzięki temu kierowca ma czas na odpowiednią reakcję, manewr lub zwolnienie.
Bez elementów odblaskowych pieszy w ciemnych ubraniach w słabo oświetlonych miejscach jest widoczny dopiero z kilkunastu metrów – za późno, aby uniknąć wypadku. Z odblaskiem dystans ten wzrasta nawet do 120 metrów, co znacząco zwiększa szanse na bezpieczne przejście przez ulicę. Szczególnie dotyczy to dzieci, które nie zawsze zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw na drodze.
Choć przepisy nakładają obowiązek noszenia odblasków tylko poza obszarem zabudowanym, policjanci podkreślają, że dla własnego bezpieczeństwa warto je zakładać zawsze, gdy poruszamy się po zmroku w słabo oświetlonych miejscach. Nawet najmniejszy element odblaskowy może uratować życie.
Źródło: Fot. Policja Zakopane
Komentarze