Jeździł od sklepu do sklepu. Pijany kierowca zatrzymany w Czarnym Dunajcu zanim doszło do tragedii
Obywatelska postawa świadka doprowadziła do zatrzymania pijanego kierowcy w Czarnym Dunajcu. Mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu i teraz grożą mu surowe konsekwencje karne.
Dzięki czujności świadka i szybkiej reakcji policji w Czarnym Dunajcu udało się wyeliminować z ruchu drogowego pijanego kierowcę, który stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników drogi.
W poniedziałek 15 grudnia po południu policjanci z Zakopanego otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy audi na nowotarskich numerach rejestracyjnych. Według relacji świadka mężczyzna miał poruszać się pod wpływem alkoholu i zatrzymywać przy kilku sklepach z alkoholem w miejscowości Witów.
Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania pojazdu, a informacja została przekazana również do Komisariatu Policji w Czarnym Dunajcu.
Po kilkunastu minutach miejscowi policjanci zatrzymali wskazany samochód na terenie Czarnego Dunajca. Badanie alkomatem potwierdziło podejrzenia. Kierowca, mieszkaniec tej miejscowości, miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu.
Jego prawo jazdy zostało zatrzymane, a mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz konfiskata samochodu.
Policja podkreśla, że ta interwencja była możliwa dzięki odpowiedzialnej postawie świadka. Funkcjonariusze dziękują za reakcję zgodną z ideą kampanii „Nie reagujesz – akceptujesz!”, przypominając, że jeden telefon może zapobiec tragedii.
Źródło: Policja Zakopane, fot ilu.
Komentarze