Kolejne zatrzymania na Podhalu w sprawie gangu od kradzionych maszyn
Małopolscy policjanci przeprowadzili dwie kolejne akcje na Podhalu w śledztwie dotyczącym kradzieży i przemytu maszyn budowlanych. Zatrzymano dwóch przedsiębiorców, a sprawa wciąż się rozwija.
Małopolscy policjanci nie zwalniają tempa w śledztwie dotyczącym grupy, która miała specjalizować się w kradzieżach i przemycie maszyn budowlanych na ogromną skalę.
Funkcjonariusze od miesięcy krok po kroku rozplątują sieć powiązań, a ostatnie dni przyniosły kolejne zatrzymania na Podhalu. Tym razem w ręce służb wpadło dwóch lokalnych przedsiębiorców, wobec których już zastosowano środki zapobiegawcze.
Pierwsza realizacja odbyła się 24 listopada w Nowym Targu. Policjanci weszli do firmy 41-letniego przedsiębiorcy i natrafili na kilkadziesiąt maszyn. Trzy z nich okazały się kradzione i pochodziły z Francji, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii.
Zabezpieczono wozidło budowlane, dwie koparki o łącznej wartości około trzystu trzydziestu tysięcy złotych oraz pięćset sześćdziesiąt tysięcy złotych w gotówce. Mężczyzna został zatrzymany, a prokurator zdecydował o poręczeniu majątkowym w wysokości stu tysięcy złotych, dozorze Policji i zakazie opuszczania kraju.
Kolejne działania przeprowadzono cztery dni później w Zakopanem. Tym razem policjanci zabezpieczyli ciągnik rolniczy New Holland wart około czterysta tysięcy złotych.
Maszyna również była kradziona z terenu Wielkiej Brytanii. Zatrzymany został 52-letni przedsiębiorca, który usłyszał zarzut umyślnego paserstwa.
Sąd zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości dwustu pięćdziesięciu tysięcy złotych, dozór Policji oraz zakaz opuszczania kraju. Śledczy podkreślają, że to nie koniec sprawy. Postępowanie rozwija się dynamicznie, a kolejne realizacje są już planowane.
Źródło: Małopolska Policja
Komentarze