Kościelisko: Czy koszty kanalizacji zmuszą Gminę do inwestycji w własny szambowóz

Koszty rzędu kilkudziesięciu złotych za metr sześcienny ścieków oraz wielomilionowe inwestycje w infrastrukturę stanowią palący problem dla Gminy Kościelisko. Władze samorządowe oraz eksperci z Podhalańskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego spotkali się na Komisji Ekonomiki, aby znaleźć innowacyjne rozwiązania, które złagodzą finansowe obciążenia mieszkańców Dzianisza i Witowa, a jednocześnie zapewnią długoterminową, skuteczną sieć kanalizacyjną.

Kościelisko: Czy koszty kanalizacji zmuszą Gminę do inwestycji w własny szambowóz
Kościelisko: Czy koszty kanalizacji zmuszą Gminę do inwestycji w własny szambowóz.

Gmina Kościelisko mierzy się z jednym z największych wyzwań infrastrukturalnych ostatnich lat. Na posiedzeniu Komisji Ekonomiki omówiono krytyczne kwestie związane z rozbudową systemów kanalizacyjnych w sołectwach Dzianisz i Witów. Złożoność problemu wynika przede wszystkim z ogromnych, szacowanych kosztów inwestycyjnych.

Obecne szacunki wskazują na konieczność poniesienia kilkunastu milionów złotych na rozbudowę oczyszczalni ścieków w Czarnym Dunajcu. Znacznie droższe okazuje się doprowadzenie sieci do samej miejscowości Dzianisz, gdzie koszty mogą przekroczyć nawet 40 milionów złotych.

W dyskusji na Komisji uczestniczyli kluczowi eksperci: prezes Podhalańskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego oraz kierownik oczyszczalni ścieków, Mirosław Sikora i Stanisław Spytkowski. Obrady miały charakter poszukiwania kreatywnych i skutecznych rozwiązań.

Presja kosztów i wykluczenie infrastrukturalne

Istotą problemu, którą podkreślił radny Władysław Bętkowski, jest rażąca dysproporcja w opłatach ponoszonych przez mieszkańców. O ile mieszkańcy centrum Kościeliska płacą stosunkowo niewiele, o tyle w Dzianiszu i odległych przysiółkach Witowa (szczególnie powyżej numeru 200) koszty wywozu nieczystości oscylują w granicach 75 do 85 złotych za metr sześcienny.

Dzianisz, liczący 2400 mieszkańców i charakteryzujący się perspektywą wzrostu demograficznego, pilnie potrzebuje systemowego rozwiązania. W związku z tym, główne pytania skierowane do prezesów dotyczyły możliwości ograniczenia stawek i obniżenia kosztów wywozu ścieków dla indywidualnych mieszkańców.

Podczas intensywnej burzy mózgów rozważano szereg propozycji. Pojawiły się m.in. koncepcje budowy lokalnych zlewni ścieków, choć ich realizacja została uznana za mało realistyczną w obecnym kontekście. Jedną z bardziej konkretnych idei było zakupienie przez Gminę własnego pojazdu asenizacyjnego, co mogłoby przełożyć się na doraźne obniżenie kosztów operacyjnych.

Dyskusja koncentrowała się na dwóch płaszczyznach: pomocy doraźnej dla mieszkańców oraz wypracowaniu perspektywicznych działań na wiele lat do przodu, mających na celu kompleksowe rozwiązanie problemu kanalizacji.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować