Kościelisko: Śmieciowy rachunek rośnie a system się nie bilansuje
System odpadów w Kościelisku działa sprawnie i osiąga wysokie poziomy recyklingu, ale rosnące koszty i brak PSZOK-u stanowią poważne wyzwanie na kolejne lata.
Gmina Kościelisko mierzy się z odpadami. System działa, ale kosztuje coraz więcej i wciąż ma swoje słabe punkty
Gospodarka odpadami w Kościelisku funkcjonuje stabilnie, jednak liczby pokazują, że równowaga systemu jest coraz bardziej napięta. Rosną koszty, przybywa odpadów, a inwestycje nadal pozostają na etapie planów. To obraz roku 2025, który z jednej strony potwierdza sprawność organizacyjną gminy, z drugiej ujawnia problemy trudne do zignorowania.
System działa, ale jest coraz droższy
Gmina Kościelisko od lat odpowiada za odbiór i zagospodarowanie odpadów, a cały system obejmuje zarówno mieszkańców, jak i przedsiębiorców. W 2025 roku usługę realizowała firma EMPOL, która odbierała i przetwarzała odpady w ramach systemu przetargowego.
Koszty jednak rosną. Wydatki na transport i zagospodarowanie odpadów przekroczyły 4,7 mln zł, podczas gdy wpływy z opłat wyniosły nieco ponad 4,65 mln zł. Do tego dochodzą koszty administracyjne i obsługi systemu, które łącznie podniosły całkowite wydatki do niemal 4,78 mln zł.
Różnica między wpływami a wydatkami nie jest jeszcze dramatyczna, ale trend jest wyraźny. System balansuje na granicy samofinansowania, a każde kolejne podwyżki cen usług mogą ten balans zachwiać.
Coraz więcej odpadów i wyraźna rola turystyki
W 2025 roku z terenu gminy odebrano ponad 1300 ton odpadów zmieszanych i ponad 1650 ton odpadów segregowanych.
To ważna zmiana, bo ilość odpadów segregowanych systematycznie rośnie. Widać, że mieszkańcy coraz częściej dzielą odpady, co przekłada się na wysoki poziom recyklingu wynoszący 62,53 procent. To wynik powyżej wymaganego poziomu 55 procent.
Jednocześnie charakter gminy, silnie uzależnionej od turystyki, powoduje duże wahania ilości odpadów w ciągu roku. W miesiącach letnich i wiosennych następuje wyraźny wzrost, co generuje dodatkowe koszty i obciążenie systemu.
Największy problem wciąż bez rozwiązania
Najpoważniejszą luką w systemie pozostaje brak Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Gmina ma już dokumentację i pozwolenia, ale inwestycja nie została jeszcze zrealizowana.
To kluczowy element, który mógłby uporządkować odbiór odpadów problemowych, takich jak sprzęt elektroniczny, opony czy odpady budowlane. Dziś ich zagospodarowanie jest bardziej kosztowne i mniej efektywne.
Do tego dochodzą problemy systemowe. Mieszanie odpadów przez mieszkańców i przedsiębiorców, przepełnione pojemniki, podrzuty śmieci czy zaległości w opłatach. Same zaległości przekroczyły 387 tys. zł, co pokazuje, że część systemu po prostu nie działa tak, jak powinna.
Mimo to władze gminy oceniają system jako funkcjonujący poprawnie. To jednak ocena ostrożna. W praktyce wiele wskazuje na to, że bez inwestycji i lepszej kontroli koszty będą rosły szybciej niż możliwości ich pokrycia.
Komentarze