Lawiny i wypadki w górach. Intensywny czas świat dla ratowników TOPR
Obfite opady śniegu i wysokie zagrożenie lawinowe sprawiły, że początek kwietnia w Tatrach był wyjątkowo niebezpieczny. Ratownicy przeprowadzili szereg akcji, w tym ewakuacje turystów i interwencje przy poważnych urazach.
Minione dni w Tatrach upłynęły pod znakiem bardzo trudnych warunków. Intensywne opady śniegu sprawiły, że obowiązywał czwarty stopień zagrożenia lawinowego, a pokrywa śnieżna zwiększyła się miejscami nawet o metr. Sytuacja była na tyle poważna, że zamknięto drogę do Morskiego Oka, a schronisko w Dolinie Pięciu Stawów zostało odcięte. Czasowo wstrzymano także wejścia na teren Tatr z powodu ryzyka łamiących się gałęzi.
3 kwietnia, gdy warunki chwilowo się poprawiły, śmigłowiec przetransportował turystów uwięzionych w Dolinie Pięciu Stawów. Przy okazji ratownicy dokonali przelotu nad Tatrami, oceniając sytuację lawinową. W wielu miejscach widoczne były rozległe lawiny. Teren sprawdzano również z użyciem nart i dronów.
Dzień później zagrożenie spadło do trzeciego stopnia, jednak nadal dochodziło do wypadków. W rejonie Grzesia turystka doznała urazu kolana i została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Zakopanem.
5 kwietnia ratownicy interweniowali kilkukrotnie. Najpierw pomocy potrzebował turysta z głęboką raną nogi pod Przełęczą pod Kopą Kondracką. Tego samego dnia do akcji ruszono także po dwoje wyczerpanych turystów w rejonie Myślenickich Turni.
W trakcie działań śmigłowiec został skierowany również do narciarza ze złamaniem podudzia w Kotle Goryczkowym. Wszystkie osoby zostały przetransportowane do szpitala.
6 kwietnia ratownicy ponownie działali w rejonie Kalatówek, gdzie doszło do kolejnych zdarzeń wymagających interwencji.
Choć sytuacja lawinowa zaczyna się stabilizować, w Tatrach wciąż panują warunki zimowe. Ratownicy apelują o ostrożność i rozsądne planowanie wycieczek, adekwatnie do doświadczenia i aktualnej sytuacji w górach.
Źródło: TOPR
Komentarze