Nocna akcja TOPR w Dolinie Tomanowej. Turysta spadł 400 metrów
Ratownicy TOPR przeprowadzili dramatyczną nocną akcję w Dolinie Tomanowej po wypadku dwóch turystów w rejonie Lodowego Żlebu. Do Centrum Ratunkowego zgłoszenie dotarło kilka minut po godzinie 18 – jeden z turystów informował, że podczas zejścia z Chudej Przełączki w stronę Zadniego Kamiennego spadł wraz z kolegą. Sam zatrzymał się po około 100 metrach, natomiast o losie drugiego nie miał informacji.
Na miejsce natychmiast ruszyło 20 ratowników, którzy poruszali się samochodami, a następnie pieszo. Przy pomocy drona wyposażonego w kamerę termowizyjną udało się zlokalizować turystę znajdującego się około 400 metrów poniżej szlaku. Ratownicy dotarli do pierwszego poszkodowanego i w dobrym stanie wyprowadzili go na szlak. Drugi turysta miał uraz głowy i kończyny górnej – ewakuowano go w noszach typu SKED przy użyciu technik linowych do Doliny Kościeliskiej.
TOPR podkreśla, że obaj turyści byli całkowicie nieprzygotowani do zimowej wycieczki. Nie mieli odpowiedniego sprzętu ani doświadczenia w nawigacji, a planowanie trasy opierało się jedynie na Google Maps. Eksperci zaznaczają, że śniegi w Tatrach po ostatnich odwilżach i przymrozkach są bardzo twarde, a bezpieczne poruszanie się wymaga pełnego zimowego ekwipunku: raków, czekana i kasku.
Akcja ratunkowa zakończyła się tuż przed godziną 3 nad ranem. Ratownicy przypominają, że aktualne informacje o warunkach na szlakach i zagrożeniu lawinowym dostępne są na stronach Tatrzańskiego Parku Narodowego i TOPR.
Źródło: Fot. TOPR
Komentarze