Nowotarska drogówka walczy z nadmiernym hałasem. Policja z sonometrem ruszyła w miasto
Policjanci z Nowego Targu wzięli pod lupę najgłośniejsze samochody. W ciągu kilku dni zatrzymali dziewięć pojazdów, w których pomiary wykazały przekroczenie norm hałasu. Kierowcy stracili dowody rejestracyjne i zapłacą nawet 3000 złotych. Kontrole będą kontynuowane.
W Nowym Targu zrobiło się głośno, dosłownie i w przenośni. W minionym tygodniu policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego miejscowej komendy przeprowadzili akcję wymierzoną w kierowców, których pojazdy przekraczają dopuszczalne normy hałasu. Na ulicach pojawił się sonometr, czyli urządzenie służące do pomiaru natężenia dźwięku.
Efekty kontroli okazały się zaskakujące. Mundurowi zatrzymali aż dziewięć pojazdów, w których pomiary wykazały przekroczenie dopuszczalnych poziomów hałasu. W każdym z tych przypadków zatrzymano dowody rejestracyjne, a kierowcy musieli liczyć się z dotkliwymi mandatami – sięgającymi nawet 3000 złotych.
Nie zabrakło też poważniejszego przypadku. Wobec jednego z kierowców, który w rażący sposób naruszył przepisy, policjanci skierowali wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego w Nowym Targu.
Dopuszczalna głośność wydechu w samochodzie osobowym z silnikiem benzynowym to 93 decybele, a w przypadku diesla – 96. Jak zaznaczają funkcjonariusze, te wartości są często przekraczane po tzw. „sportowych modyfikacjach”, które może i poprawiają brzmienie silnika, ale łamią przepisy i przeszkadzają mieszkańcom.
Nadmierny hałas to nie tylko wykroczenie, ale także realna uciążliwość dla innych uczestników ruchu i osób mieszkających przy głównych ulicach - przypominają nowotarscy policjanci.
Funkcjonariusze zapowiadają, że tego typu kontrole będą prowadzone częściej i bez zapowiedzi. Celem jest nie tylko dyscyplinowanie kierowców, ale także poprawa komfortu życia mieszkańców, którzy od dawna skarżą się na zbyt głośne nocne przejazdy.
Źródło: KPP NT
Komentarze