Oblodzone szlaki zbierają żniwo. Seria wypadków w górach

Słoneczna pogoda przyciągnęła tłumy turystów w Tatry, jednak oblodzone szlaki okazały się niebezpieczne. W ciągu jednego weekendu ratownicy TOPR interweniowali aż 19 razy, w tym przy poważnym wypadku na Kościelcu i trudnej akcji pod Giewontem.

Oblodzone szlaki zbierają żniwo. Seria wypadków w górach
Oblodzone szlaki zbierają żniwo. Seria wypadków w górach. Fot. TOPR

Miniony weekend w Tatrach upłynął pod znakiem wzmożonej pracy ratowników TOPR. Słoneczna, choć wietrzna pogoda przyciągnęła w góry wielu turystów. Niestety warunki okazały się zdradliwe. Odwilż sprawiła, że lód pojawił się już w niższych partiach szlaków, a najczęstszą przyczyną interwencji były poślizgnięcia. W ciągu dwóch dni pomocy potrzebowało aż 19 osób.

W sobotę ratownicy interweniowali kilkukrotnie już od rana. Najpierw pomogli turystce, która utknęła w żlebie Krowiniec i nie była w stanie samodzielnie zejść. Niedługo później doszło do groźnego wypadku pod Czerwoną Przełęczą na Ścieżce nad Reglami, gdzie kobieta doznała urazów kończyn po poślizgnięciu na lodzie. Tego samego dnia pomocy potrzebowała także turystka w rejonie schroniska Ornak, która doznała urazu głowy.

Po południu ratownicy ruszyli do narciarza skiturowego, który złamał podudzie podczas zjazdu z Rakonia do Doliny Wyżniej Chochołowskiej. Mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem. Najbardziej wymagająca akcja miała miejsce pod kopułą Giewontu. Ratownicy dotarli do nieprzytomnego mężczyzny, który był wychłodzony i prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. Po udzieleniu pomocy został przetransportowany do Kuźnic, gdzie przekazano go pogotowiu. W trakcie interwencji zachowywał się agresywnie, dlatego na miejsce wezwano policję. Akcja zakończyła się późnym wieczorem.

Niedziela również przyniosła kolejne zgłoszenia. W Dolince za Mnichem turystka zraniła się rakiem w łydkę i konieczny był transport śmigłowcem. Do kolejnego wypadku doszło na Drodze pod Reglami w rejonie Spadowca, gdzie kobieta doznała urazu biodra po upadku na oblodzonym szlaku.

Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce na wschodniej ścianie Kościelca. Podczas próby wycofu z drogi wspinaczkowej doszło do odspojenia bloku skalnego, co skutkowało poważnym urazem dłoni u taterniczki. Ratownicy przeprowadzili skomplikowaną akcję w ścianie z użyciem śmigłowca i technik linowych, ewakuując zarówno poszkodowaną, jak i jej partnera.

Ratownicy przypominają, że w Tatrach nadal panują pełne warunki zimowe. Nawet na niżej położonych szlakach zalega lód, który znacząco zwiększa ryzyko wypadków. Odpowiedni sprzęt oraz umiejętność jego użycia pozostają kluczowe dla bezpieczeństwa.

Źródło: Fot. TOPR

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować