Pijany kierowca holował trzeźwego. Nietypowa kontrola w Zakopanem
W Zakopanem policjanci zatrzymali 37-latka, który mając 0,7 promila alkoholu, holował inny pojazd. Drugi kierowca był trzeźwy, a sprawcy grożą teraz poważne konsekwencje karne.
Niecodzienna interwencja zakopiańskiej drogówki pokazuje, że na drodze nawet pomoc koleżeńska może zakończyć się poważnymi konsekwencjami. Tym razem problemem nie był jednak stan techniczny pojazdu, a stan kierowcy.
Do zdarzenia doszło 19 marca około godziny 20 na ulicy Powstańców Śląskich w Zakopanem. Policjanci patrolujący rejon zwrócili uwagę na dwa samochody poruszające się wyjątkowo wolno. Szybko stało się jasne, że jeden z pojazdów jest holowany. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać oba auta do kontroli, aby sprawdzić, czy sytuacja na drodze przebiega bezpiecznie i zgodnie z przepisami.
Podczas legitymowania kierowców wyszło na jaw, że za kierownicą volkswagena, który holował drugi pojazd, siedzi 37-letni mieszkaniec powiatu krakowskiego. Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości. Mężczyzna miał w organizmie 0,7 promila alkoholu.
Policjanci natychmiast zatrzymali mu prawo jazdy. Teraz odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Co ciekawe, drugi z kierowców, którego auto było holowane, okazał się całkowicie trzeźwy. Ta sytuacja pokazuje, jak łatwo o absurd na drodze, który jednak niesie za sobą bardzo realne i poważne konsekwencje.
Komentarze