Polacy na podium w Zakopanem. Tomasiak i Kubacki trzeci w konkursie duetów
Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki wywalczyli trzecie miejsce w konkursie duetów Pucharu Świata w Zakopanem, dając polskim kibicom pierwsze podium sezonu i solidny sygnał przed olimpijskim sprawdzianem w Predazzo.
Reprezentacja Polski w składzie Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zajęła trzecie miejsce w konkursie duetów w skokach narciarskich rozegranym na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza w Zakopanem. Zwyciężyli Austriacy, a drugą lokatę wywalczyli Słoweńcy. Sobotnia rywalizacja była pierwszym w tym sezonie startem formatu Super Team w FIS Pucharze Świata i jednocześnie ostatnim sprawdzianem przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Predazzo.
Tym razem zamiast klasycznego konkursu drużynowego kibice oglądali trzyrundowe zawody duetów. Już od pierwszej serii rywalizacja była niezwykle wyrównana. Niespodzianką okazała się bardzo dobra postawa reprezentacji Ukrainy i Szwajcarii, które początkowo wyprzedzały Biało-Czerwonych. Różnice punktowe w czołówce były jednak minimalne i zapowiadały walkę do ostatnich skoków.
Druga runda potwierdziła medalowe aspiracje najmocniejszych ekip. Zawodnicy oddawali dalekie i stabilne próby przy komplecie publiczności, mimo mrozu sięgającego 12 stopni poniżej zera. Głośny doping blisko 17 tysięcy kibiców niósł skoczków przez kolejne metry zeskoku. W trzeciej serii każdy skok miał już kluczowe znaczenie, ponieważ o końcowych miejscach decydowała suma sześciu prób, a stawką były nie tylko medale, ale także cenne punkty do klasyfikacji Pucharu Narodów.
Najwięcej powodów do radości mieli polscy kibice. Reprezentacja Polski zdobyła swoje pierwsze podium w tym sezonie, uzyskując 741,8 punktu. Biało-Czerwoni pokazali, że w konkursach duetów będą liczyć się w walce z najlepszymi. Symboliczną wisienką na torcie był ostatni skok Kacpra Tomasiaka, który wylądował na odległości 136,5 metra i przypieczętował miejsce na podium.
Po zawodach do występu Polaków odniósł się marszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka. Podkreślił, że Małopolska od lat jest kolebką polskiego sportu i regionem, z którego wywodzą się mistrzowie olimpijscy oraz medaliści mistrzostw świata i Europy. Zaznaczył, że Puchar Świata w skokach narciarskich jest najważniejszym wydarzeniem zimowego sezonu, a podium Polaków było dla kibiców wielką i radosną niespodzianką.
Wicemarszałek Witold Kozłowski przypomniał, że zawody w Zakopanem przez ekspertów, zawodników i fanów są uznawane za jedne z najlepszych w całym cyklu. Decydują o tym znakomita organizacja oraz niepowtarzalna atmosfera na trybunach. Jak zaznaczył, Małopolska jest partnerem wydarzenia nieprzerwanie od 2012 roku, doceniając jego znaczenie promocyjne dla regionu i sportu.
Kacper Tomasiak nie krył radości, choć przyznawał, że rywalizacja była wyczerpująca. Zwrócił uwagę na konieczność szybkiej regeneracji przed niedzielnym konkursem indywidualnym. Odniósł się także do technicznych problemów przy lądowaniu, podkreślając, że stara się nad nimi pracować. Jak zaznaczył, nie zaprząta sobie głowy walką o miano lidera kadry przed igrzyskami i mistrzostwami świata w lotach, koncentrując się wyłącznie na bieżących startach i obowiązkach sportowych.
Dawid Kubacki podkreślał, że drużyna bardzo potrzebowała takiego występu, choć emocje po podium szybko trzeba było odłożyć na bok. Niska temperatura nie stanowiła dla niego problemu, a skupienie wyłącznie na skokach pozwoliło oddać solidne próby. Przyznał, że nie był w pełni zadowolony ze swojej formy, ale wykonanie założeń wystarczyło do miejsca na podium. Zwrócił też uwagę na specyfikę konkursu duetów, który jest znacznie szybszy i logistycznie inny od tradycyjnych zawodów drużynowych.
W klasyfikacji końcowej zwyciężyła Austria z wynikiem 805,9 punktu przed Słowenią 758,3 punktu i Polską 741,8 punktu. Kolejne miejsca zajęły Norwegia, Szwajcaria, Niemcy, Ukraina i Finlandia. Do finału nie awansowały zespoły Francji, Japonii, Stanów Zjednoczonych, Turcji i Kazachstanu.
Zadowolenia z atmosfery w Zakopanem nie kryli również zagraniczni zawodnicy. Austriak Stephan Embacher przyznał, że mimo zwycięstwa widzi u siebie elementy do poprawy, podkreślając jednocześnie, że skakanie na Wielkiej Krokwi zawsze sprawia mu ogromną przyjemność. Słoweniec Anze Lanisek zwracał uwagę na perfekcyjne przygotowanie skoczni i wyjątkową energię kibiców, zapowiadając walkę o kolejne dalekie skoki w niedzielnym konkursie.
Niedzielne zawody indywidualne będą wyjątkowe także z innego powodu. Będzie to ostatni występ Kamila Stocha na polskiej ziemi w ramach Pucharu Świata. Partnerem FIS Pucharu Świata w skokach narciarskich Zakopane 2026 jest Małopolska.
Źródło: Fot. Policja Zakopane
Komentarze