Rabka-Zdrój: Burmistrz odpowiada na zarzuty radnego. Padły pytania o nadzór i jawność
Miejska spółka w centrum politycznego sporu. Radny domaga się protokołów rady nadzorczej, a burmistrz odpiera sugestie dotyczące wpływu na kadry i organizację.
W Rabce-Zdroju rozgorzała dyskusja wokół funkcjonowania miejskiej spółki Zakłady Komunalne. Radny Janusz Wójciak skierował do burmistrza Leszka Świdra wniosek o udostępnienie kopii protokołów z posiedzeń rady nadzorczej, w których burmistrz uczestniczył od 2022 roku. Jak wskazał, celem jest bieżąca weryfikacja działań zarządu oraz strategii spółki.
To jednak nie sam dostęp do dokumentów stał się osią sprawy. W piśmie radny zwrócił uwagę na potrzebę pełnej transparentności i jawności. Podniósł też kwestię osób zasiadających w zarządzie spółki, które jednocześnie zajmują stanowiska kierownicze w Zakładach Komunalnych. W jego ocenie taka sytuacja może rodzić pytania o skuteczność nadzoru i niezależność kontroli prowadzonej przez radę nadzorczą.
Wnoszę również o zapewnienie pełnej transparentności i jawności, z uwagi na fakt, iż w zarządzie spółki zasiadają osoby zajmujące równocześnie stanowiska kierownicze w Zakładach Komunalnych. W mojej ocenie nadzór nad spółką może budzić wątpliwości co do swojej skuteczności, gdyż powstaje pytanie, w jaki sposób rada nadzorcza może pełnić funkcję kontrolną wobec Pani Prezes, jeśli relacje organizacyjne mogą wpływać na niezależność tej kontroli. - Pisze Radny w swoim wniosku
Odpowiedź burmistrza nadeszła 20 kwietnia. Leszek Świder poinformował, że przekazuje żądaną dokumentację obejmującą 24 protokoły z lat 2022–2025. Jednocześnie stanowczo zaznaczył, że kwestie organizacyjne oraz obsada stanowisk kierowniczych wewnątrz spółki pozostają w gestii jej zarządu i wynikają z wewnętrznych regulacji.
Burmistrz podkreślił również, że jako organ wykonujący uprawnienia zgromadzenia wspólników sprawuje nadzór właścicielski, natomiast bieżąca kontrola nad zarządem należy do rady nadzorczej i odbywa się zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych. To odpowiedź, która jasno wyznacza granice odpowiedzialności między samorządem a władzami spółki.
Sprawa może mieć dalszy ciąg. Pytania o przejrzystość działania miejskich spółek regularnie budzą emocje, szczególnie gdy chodzi o podmioty zarządzające usługami istotnymi dla mieszkańców. W Rabce-Zdroju temat właśnie wszedł do lokalnej debaty.
Komentarze