Rabka-Zdrój: Burmistrz próbuje opanować społeczne emocje, po spornej interwencji w sprawie zaniedbanego psa
W Rabce-Zdroju rośnie napięcie po interwencji w sprawie zaniedbanego psa, która z lokalnego zgłoszenia przerodziła się w internetowy spór o sposób działania władz.
W sieci zaczęły pojawiać się wpisy podważające postępowanie funkcjonariusza uczestniczącego w wizji lokalnej, co skłoniło burmistrza Leszka Świdra do wydania apelu wzywającego do zaprzestania publikowania treści uznanych za znieważające.
Podkreślił, że takie komentarze mogą prowadzić do konsekwencji prawnych, a oceny formułowane bez znajomości przebiegu interwencji zniekształcają obraz sytuacji. Jednocześnie nie sposób pominąć faktu, że chodzi o dobro zwierzęcia, a to temat, który naturalnie angażuje mieszkańców i budzi szczególną wrażliwość.
W oświadczeniu burmistrz przekonywał, że działania funkcjonariuszy są prowadzone zgodnie z przepisami i pozostają pod nadzorem. Jednak część odbiorców odebrała jego komunikat jako ton bardziej napominający niż dialogiczny.
Oczekiwania społeczne szły bowiem w kierunku spokojnego wyjaśnienia niejasności, a nie akcentowania potencjalnych sankcji. To zderzenie dwóch perspektyw unaoczniło, jak trudno utrzymać równowagę między formalnym językiem urzędu a emocjami mieszkańców, szczególnie w sprawach dotyczących zwierząt.
Cała sytuacja pokazuje, że współczesna komunikacja kryzysowa wymaga nie tylko precyzji, ale też wyczucia społecznego.
Mieszkańcy chcą mieć pewność, że ich troska o los psa została potraktowana poważnie, a władze oczekują, by publiczna dyskusja nie przeradzała się w personalne ataki. Miasto stoi więc przed nie lada zadaniem - złagodzenia napięć i odbudowania dialogu opartego na faktach.
Źródło: Leszek Świder burmistrz Rabka Zdrój
Komentarze