Rabka-Zdrój: Oświata coraz droższa dla gminy
Wydatki na szkoły i przedszkola rosną szybciej niż państwowe finansowanie, co zmusza Rabkę-Zdrój do corocznego łatania budżetowej luki
Szkoły i przedszkola w Rabce-Zdroju działają normalnie, dzieci chodzą na lekcje, nauczyciele pracują, budynki są ogrzewane i oświetlone. Z punktu widzenia mieszkańca wszystko wygląda stabilnie. Dopiero gdy zajrzy się do projektu budżetu na 2026 rok, widać, jak duży jest koszt utrzymania tego systemu i jak daleko odbiega on od pieniędzy, które gmina otrzymuje z budżetu państwa.
Zestawienie wydatków oświatowych pokazuje jednoznacznie, że środki naliczone jako potrzeby oświatowe nie wystarczają na realne funkcjonowanie placówek.

Dla całej gminy Rabka-Zdrój kwota ta wynosi 34 miliony 845 tysięcy 842 złote. Tymczasem plan finansowy szkół i przedszkoli na 2026 rok opiewa na 44 miliony 317 tysięcy 75 złotych. Już na tym poziomie brakuje ponad 9,47 mln zł. Gdy doliczyć inne obowiązkowe wydatki, m.in. dowozy uczniów, awanse zawodowe nauczycieli czy stypendia, różnica rośnie do 10 milionów 401 tysięcy 833 złote. Tę kwotę gmina musi znaleźć we własnym budżecie.
Największe szkoły podstawowe w mieście również nie bilansują się finansowo. Szkoła Podstawowa nr 1 przy 336 uczniach otrzyma nieco ponad 5,07 mln zł, podczas gdy jej planowane wydatki to blisko 5,9 mln zł. Brakuje ponad 818 tys. zł.
W Szkole Podstawowej nr 2 różnica jest mniejsza, ale nadal wynosi ponad 236 tys. zł. Największy niedobór wśród szkół samorządowych dotyczy Szkoły Podstawowej nr 3. Przy 189 uczniach luka między potrzebami a wydatkami przekracza 1 milion złotych.
Co istotne, mniejsza liczba uczniów nie oznacza automatycznie niższych kosztów. Szkoła Podstawowa nr 4, do której uczęszcza 95 dzieci, wymaga dopłaty w wysokości ponad 602 tys. zł. Podobnie wygląda sytuacja w przedszkolach. Przedszkole nr 1 w Rabce-Zdroju generuje brak środków sięgający ponad 902 tys. zł, a przedszkole w Chabówce kolejne blisko 597 tys. zł.
Na tle tych danych wyróżnia się Szkoła Podstawowa w Rdzawce. Przy 207 uczniach różnica pomiędzy potrzebami oświatowymi a planowanymi wydatkami wynosi zaledwie 9 tysięcy 194 złote.
To najniższa dopłata w całym zestawieniu szkół podstawowych. Jednocześnie osobno zaplanowano 108 tys. zł na dowóz uczniów do tej placówki, co pokazuje, że część kosztów pojawia się poza samym budżetem szkoły.
Największym obciążeniem po stronie pojedynczych placówek jest Katolicka Szkoła Podstawowa. Przy 155 uczniach otrzyma ona 3 miliony 289 tysięcy 550 zł potrzeb oświatowych, natomiast planowane wydatki wynoszą 4 miliony 900 tysięcy zł. Różnica to ponad 1,61 mln zł, najwyższa dopłata w całym zestawieniu.
Znaczące dysproporcje widać także w niepublicznych przedszkolach i punktach przedszkolnych. Punkt Przedszkolny Parasol, do którego uczęszcza 17 dzieci, wymaga dopłaty w wysokości ponad 734 tys. zł.
Z kolei Niepubliczne Przedszkole Pozytywka zaplanowano na poziomie 1 mln zł, mimo że według stanu na koniec września 2025 roku nie wykazano tam dzieci.
Łącznie w systemie oświaty w Rabce-Zdroju znajduje się 2054 dzieci i uczniów. Każda szkoła i każde przedszkole funkcjonują według tych samych przepisów, ale każda placówka ma inną strukturę kosztów. To właśnie te różnice sprawiają, że jedne jednostki wymagają symbolicznych dopłat, a inne milionowych.
Projekt budżetu na 2026 rok pokazuje wyraźnie, że problem finansowania oświaty nie dotyczy jednej szkoły ani jednej decyzji. To systemowe wyzwanie, w którym realne koszty edukacji coraz wyraźniej rozmijają się z pieniędzmi przekazywanymi z budżetu państwa. I to właśnie samorząd musi co roku zasypywać tę lukę z własnych środków.
Źródło: fot ilu.
Komentarze