Śledztwo po śmiertelnym wypadku. Są pierwsze ustalenia prokuratury
Prokuratura bada śmiertelny wypadek w Białce Tatrzańskiej, w którym zginął 26-letni kierowca. W sprawie zarzuty usłyszał także inny kierowca, podejrzany o niebezpieczną jazdę i prowadzenie pod wpływem alkoholu.
Tragiczny wypadek w Białce Tatrzańskiej jest przedmiotem śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Zakopanem. Jak poinformowała rzecznik prasowy prokuratury okręgowej, prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, w zdarzeniu zginął 26-letni obywatel Słowacji, kierujący samochodem osobowym. Pasażerka pojazdu z obrażeniami została przetransportowana do szpitala w Nowym Targu.
Do wypadku doszło w okolicznościach, które obecnie są szczegółowo analizowane. Na miejscu pod nadzorem prokuratora przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Fordem Mondeo stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu i uderzył w betonowy przepust. Wstępnie jako prawdopodobną przyczynę wskazuje się nadmierną prędkość oraz brawurową jazdę.
Śledczy nie wykluczają udziału innych osób w zdarzeniu. W toku postępowania ustalono, że bezpośrednio przed wypadkiem w niebezpiecznej jeździe po mieście uczestniczył również kierowca innego pojazdu. Obywatelowi Słowacji, który prowadził Forda Fiestę, przedstawiono zarzuty prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, rażącego przekroczenia prędkości oraz naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Zarzuty te zagrożone są karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Prokuratura podkreśla, że sprawa jest rozwojowa, a prowadzone czynności mają na celu dokładne odtworzenie przebiegu zdarzenia i wyjaśnienie wszystkich jego okoliczności.
Komentarze