Co w Górach

Lubisz być na bieżąco z tym co sie dzieje na Podhalu?

Zapisz Nasz Serwis w zakładkach i miej pewność stałego dostępu do rzetelnych informacji z Podhala.

Śmierć na Rysach i dziesiątki interwencji. Tragiczny weekend w Tatrach

Podczas długiego weekendu Bożego Ciała ratownicy TOPR interweniowali aż 27 razy. Doszło do śmiertelnego wypadku na Rysach, wielu urazów na szlakach oraz licznych akcji z użyciem śmigłowca. Ratownicy apelują o ostrożność, ponieważ w wysokich partiach Tatr nadal zalega niebezpieczny śnieg.

Śmierć na Rysach i dziesiątki interwencji. Tragiczny weekend w Tatrach
Śmierć na Rysach i dziesiątki interwencji. Tragiczny weekend w Tatrach. Fot. TOPR

W Tatrach nie było spokojnego długiego weekendu. Ratownicy TOPR od czwartku do niedzieli udzielili pomocy aż 27 osobom. Wśród interwencji znalazł się tragiczny wypadek na Rysach, liczne urazy kończyn, akcje ratunkowe z użyciem śmigłowca oraz pomoc turystom, którzy utknęli na szlakach lub nie byli w stanie samodzielnie wrócić do schronisk i dolin.

Seria zdarzeń rozpoczęła się 4 czerwca od tragedii na Rysach. W wyniku wypadku zginęła jedna osoba, a druga w ciężkim stanie trafiła do szpitala w Zakopanem. Tego samego dnia wieczorem ratownicy rozpoczęli poszukiwania turysty, który nie wrócił z wycieczki na Kościelec. Akcję zakończono nad ranem po informacji od policji, że mężczyzna bezpiecznie wrócił do domu.

Jeszcze tej samej nocy pomocy potrzebowała dwójka turystów schodzących z Giewontu. Z powodu braku oświetlenia i utraty orientacji w terenie nie byli w stanie kontynuować marszu. Ratownicy sprowadzili ich bezpiecznie do Doliny Małej Łąki.

Piątek upłynął pod znakiem licznych interwencji medycznych. Ratownicy transportowali turystkę z problemami gastrycznymi z Hali Gąsienicowej, pomagali grupie czterech osób, które utknęły przy łańcuchach na szlaku na Zawrat, a także ewakuowali kobietę ze złamaną nogą ze Świstówki Roztockiej.

Szczególnie groźnie wyglądała sytuacja na Wiktorówkach, gdzie turystka doznała wstrząsu anafilaktycznego. Dzięki szybkiej reakcji załogi śmigłowca TOPR udało się udzielić pomocy i przetransportować poszkodowaną do szpitala. Tego samego dnia pomocy potrzebowała również turystka chorująca na epilepsję w Dolinie Pięciu Stawów Polskich oraz rowerzystka poszkodowana w rejonie polany Kohutówka w Bukowinie Tatrzańskiej. Wieczorem ratownicy sprowadzili także turystkę z rejonu Granatów, która z powodu pogarszającej się pogody nie była w stanie bezpiecznie kontynuować wędrówki.

W sobotę ratownicy interweniowali między innymi w Dolinie Roztoki, na Hali Kondratowej, w Dolinie Małej Łąki oraz pod Bobrowiecką Przełęczą. Wieczorem pomoc otrzymali również turyści przebywający w Dolinie Roztoki, którzy obawiali się spotkania z niedźwiedziem. Ratownik z rejonu Morskiego Oka przewiózł ich do Wodogrzmotów Mickiewicza.

Niedziela przyniosła kolejne poważne zdarzenia. Niemal jednocześnie pomocy potrzebowały dwie turystki z urazami nóg – jedna na Przełęczy pod Kopą Kondracką, druga na Nosalu. Obie zostały przetransportowane śmigłowcem do szpitala.

Najgroźniejszy wypadek tego dnia wydarzył się na Rysach. Turystka poślizgnęła się na zalegającym śniegu i spadła około 300 metrów. Kobieta doznała urazu głowy oraz licznych potłuczeń. Po udzieleniu pomocy została przetransportowana śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala. Jak podkreślają ratownicy, może mówić o ogromnym szczęściu, ponieważ podobne upadki bardzo często kończą się śmiercią.

TOPR przypomina, że mimo początku czerwca w Tatrach nadal zalega dużo śniegu. Wchodzenie w strome, zaśnieżone partie gór bez odpowiedniego sprzętu i doświadczenia może prowadzić do tragicznych konsekwencji.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować