Tragiczny pożar w Kościelisku. Strażak stracił warsztat i źródło utrzymania, strażacy proszą o wsparcie dla swojego kolegi
Pożar warsztatu w Kościelisku zniszczył miejsce pracy jednego ze strażaków i pozbawił go źródła utrzymania. Druhowie apelują o wsparcie, przypominając, że przez lata to on był jednym z pierwszych, którzy ruszali na pomoc innym.
W Wielki Czwartek, kilkanaście minut po północy, strażacy z Kościeliska wyjechali do pożaru, który dla wielu z nich okazał się szczególnie bolesny. Ogień pojawił się w warsztacie należącym do jednego z druhów.
To miejsce nie było tylko budynkiem. Dla Janka stanowiło podstawę utrzymania jego rodziny i jednocześnie punkt, z którego wielokrotnie ruszał na pomoc innym. Jest jednym z najbardziej zaangażowanych strażaków w jednostce.
Dowódca, kierowca pojazdów uprzywilejowanych, operator sprzętu. Człowiek, który nie raz przerywał własną pracę, by odpowiedzieć na alarm i wesprzeć potrzebujących.
Jego umiejętności mechaniczne wielokrotnie ratowały sytuację także w samej jednostce. Dbał o sprawność pojazdów, naprawiał sprzęt, pomagał bez rozgłosu. Był zawsze tam, gdzie trzeba.
Tym razem to on znalazł się po drugiej stronie.
Pożar doszczętnie zniszczył warsztat. Spłonął samochód znajdujący się wewnątrz, narzędzia oraz wyposażenie. Konstrukcja budynku została poważnie uszkodzona i konieczne będzie jego całkowite wyburzenie oraz odbudowa od podstaw.
Straty są ogromne, a ubezpieczenie nie pokryje wszystkich kosztów. Procedury mogą potrwać długo, a Jasiek już teraz został bez możliwości pracy.
Druhowie nie mają wątpliwości, że to moment, w którym trzeba się odwdzięczyć. Apelują o wsparcie finansowe i udostępnianie zbiórki.
Link do zbiórki: https://pomagam.pl/b4mbt9
To historia o człowieku, który przez lata pomagał innym bez wahania. Dziś sam potrzebuje tej pomocy.
Źródło: fot. OSP Kościelisko
Komentarze