Tragiczny wypadek na Orlej Perci. Nie żyje młody turysta
Samotna wyprawa w wysokie partie Tatr zakończyła się tragedią. Dwudziestoletni turysta zginął po upadku z Orlej Perci, a ratownicy TOPR ponownie apelują o rozwagę i odpowiednie przygotowanie do górskich wyjść.
W Tatrach zginął dwudziestoletni turysta, który wybrał się samotnie w wysokogórski teren i już nie wrócił. Zgłoszenie do TOPR wpłynęło przed południem od zaniepokojonej matki młodego mężczyzny.
Kontakt z synem urwał się dzień wcześniej, gdy samotnie wyruszył na Orlą Perć. Po sprawdzeniu schronisk oraz potwierdzeniu przez policję, że jego telefon nadal loguje się w rejonie Tatr, ratownicy podjęli decyzję o rozpoczęciu poszukiwań z użyciem śmigłowca.
Podczas lotu ratownicy dostrzegli ciało turysty, który spadł kilkaset metrów z rejonu Kozich Czub do Doliny Koziej. Na miejscu potwierdzono zgon. Pozostał już tylko tragiczny obowiązek przetransportowania ciała do Zakopanego.
TOPR po raz kolejny apeluje o rozwagę. W wyższych partiach Tatr panują bardzo trudne i zdradliwe warunki. W ostatnich dniach doszło do kilku groźnych upadków, między innymi w rejonie Małego Giewontu, dwukrotnie na Rysach oraz na Kozim Wierchu.
Niewielka warstwa śniegu jest miejscami twarda i zlodowaciała, a spod niej wystają skały. Poruszanie się w takim terenie wymaga bardzo dobrych umiejętności używania raków i czekana. Prognozy nie zapowiadają poprawy sytuacji w najbliższych dniach.
Źródło: TOPR
Komentarze