Uczciwość w górach. Portfele i dokumenty wracają do właścicieli
W ciągu dwóch dni tatrzańska policja odebrała pięć zgłoszeń od osób, które znalazły zagubione portfele, dokumenty i pieniądze. Turyści i mieszkańcy Tatr po raz kolejny pokazali, że uczciwość i chęć pomocy wciąż mają się w regionie dobrze.
W ciągu zaledwie ostatnich dwóch dni tatrzańscy policjanci odebrali pięć zgłoszeń od osób, które znalazły zagubione rzeczy i postanowiły je oddać. Wczoraj do jednostki w Zakopanem zgłosiła się turystka, która na szlaku między Kasprowym Wierchem a Czerwonymi Wierchami znalazła portfel z zawartością, należący do polskiego turysty.
To jednak nie jedyny przykład. Mężczyzna, który był na stacji paliw w Zakopanem, odnalazł kopertę z pieniędzmi, a w Gronkowie kobieta na przystanku autobusowym zwróciła portfel wraz z dokumentami obywatela Słowacji. Kolejne znaleziska to portfel obywatelki Ukrainy odnaleziony na Krupówkach oraz portfel z dokumentami turysty z Bliskiego Wschodu znaleziony na Krzeptówkach.
Tatrzańscy funkcjonariusze podkreślają, że takie zachowania – uczciwość i chęć pomocy – zasługują na docenienie i promowanie. Po przyjęciu zgub policjanci starają się jak najszybciej dotrzeć do ich właścicieli. Jeśli brakuje danych umożliwiających identyfikację, rzeczy trafiają do biura rzeczy znalezionych przy starostwie tatrzańskim.
Warto przypomnieć, że potoczne powiedzenie „znalezione nie kradzione” nie ma pokrycia w prawie. Zgodnie z polskim prawem, każdy, kto znajduje cudzą rzecz, ma obowiązek podjąć działania w celu zwrotu jej właścicielowi lub zgłosić znalezisko odpowiednim służbom. Przywłaszczenie cudzej rzeczy, zwłaszcza o dużej wartości, może grozić odpowiedzialnością karną.
Źródło: Fot. ilustracyjna
Komentarze