Walka mimo przewagi. Rabka w pierwszych dniach II wojny światowej
W Rabce-Zdroju przypomniano dramatyczne wydarzenia z września 1939 roku. Wykład dr. Piotra Sadowskiego pokazał pierwsze dni wojny z perspektywy niemieckich źródeł i przywrócił pamięć o lokalnych bohaterach oraz tragicznych losach mieszkańców.
W piątkowe popołudnie Galeria „Pod Aniołem” w Rabce-Zdroju zamieniła się w przestrzeń żywej lekcji historii. Na sali zasiedli mieszkańcy, pasjonaci dziejów regionu i ci, którzy chcieli lepiej zrozumieć wydarzenia sprzed ponad ośmiu dekad. Wykład „Rabka 1939 – oczami wroga”, który poprowadził dr Piotr Sadowski, przyciągnął uwagę nie tylko tematem, ale i sposobem narracji.
Prelegent od razu nakreślił szerszy kontekst. Wrzesień 1939 roku to dla Polski czas dramatycznej próby. Atak Niemiec, wsparcie ze strony państwa słowackiego i późniejsze wkroczenie Armii Czerwonej stworzyły sytuację bez wyjścia. Na tym tle Rabka i okoliczne miejscowości znalazły się na ważnym odcinku południowego frontu.
W centrum opowieści pojawiły się działania oddziałów dowodzonych przez Stanisława Maczka. To właśnie tutaj, w rejonie Rabki i Jordanowa, jego żołnierze po raz pierwszy zmierzyli się z niemieckimi jednostkami pancernymi. Dr Sadowski przypomniał, że choć siły były ograniczone, opór miał realne znaczenie dla przebiegu walk.
Wykład odsłonił także kulisy przygotowań do wojny. Po marcu 1939 roku do regionu skierowano oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza. W Rabce stacjonowały m.in. bataliony „Snów” i „Wołożyn”, a łącznie siły te liczyły około 2800 żołnierzy. Tworzono umocnienia, kopano okopy i planowano budowę schronów, jednak wiele z tych prac przerwał wybuch wojny.
Nie bez znaczenia była rola mieszkańców. W Chabówce powstał oddział ochotniczy złożony z górali, którzy mimo braku mobilizacji chwycili za broń. Byli słabo uzbrojeni, ale gotowi wspierać obronę swoich miejscowości.
Na tym tle szczególnie mocno wybrzmiała przewaga przeciwnika. Niemcy skierowali w ten rejon trzy dywizje liczące łącznie około 40 tysięcy żołnierzy, dysponujących czołgami, artylerią i wsparciem lotniczym. W ich szeregach byli także Austriacy wcieleni do armii po 1938 roku.
Dr Sadowski szczegółowo odtworzył przebieg pierwszych dni walk. 1 września niemieckie oddziały wkroczyły od strony Jabłonki i Chochołowa, a jeszcze tego dnia doszło do pierwszych starć. W Rabce pociąg pancerny podjął próbę ostrzału samolotu rozpoznawczego. Kolejne dni przyniosły ciężkie walki o wzgórze Wysoka i stopniowe przełamanie obrony. 2 września Niemcy weszli do centrum Rabki, a dzień później walki przeniosły się dalej, obejmując m.in. Skomielną Białą.
W wykładzie nie pominięto tragicznych losów ludności cywilnej. W Olszówce, Skomielnej Białej i Kasinie Wielkiej niemieckie oddziały dopuściły się zbrodni, które na trwałe zapisały się w pamięci regionu.
Jednym z najmocniejszych akcentów spotkania była historia odnalezionej fotografii. Zdjęcie przedstawia niemieckich żołnierzy pozujących ze zrabowanym godłem Rabki. Symbol utraty polskiej władzy przez lata znajdował się poza krajem. Teraz powrócił w formie dokumentu. Pod koniec spotkania fotografia została przekazana burmistrzowi, stając się wymownym świadectwem historii.
Spotkanie zakończyła dyskusja, ale jego przekaz pozostał jednoznaczny. Mimo ogromnej przewagi przeciwnika polscy żołnierze walczyli z determinacją, a historia Rabki wciąż kryje w sobie wiele nieodkrytych opowieści.
Komentarze