Zakopane: fala „zapominalskich” klientów. Policja interweniowała w sklepach i na stacjach
Zakopiańscy policjanci interweniowali po kilku zgłoszeniach dotyczących drobnych kradzieży w sklepach i na stacjach paliw. Sprawcy tłumaczyli się roztargnieniem lub „zapomnieniem”, ale i tak otrzymali mandaty.
Roztargnienie czy zwykła kradzież? Policjanci z Zakopanego znów interweniowali po zgłoszeniach ze sklepów i stacji paliw. W większości przypadków skradziony towar wracał na półki, ale sprawcy i tak kończyli z mandatem.
58-letnia mieszkanka powiatu tatrzańskiego została zatrzymana w jednym z marketów na terenie Zakopanego po kradzieży artykułów o wartości około 90 złotych. Kobieta tłumaczyła swoje zachowanie roztargnieniem. Towar odzyskano, a interweniujący policjanci ukarali ją mandatem w wysokości 200 złotych.
Do podobnych sytuacji doszło także na stacjach paliw. Kierowca Fiata 500 z tatrzańskimi tablicami rejestracyjnymi odjechał bez płacenia za zatankowane paliwo. Sprawę zarejestrował monitoring, a nagrania trafiły już do zakopiańskich funkcjonariuszy.
W innym przypadku kierowca po zatankowaniu wymienił jeszcze butlę gazową, ale za „błękitne paliwo” już nie zapłacił. O zaległej należności przypomniał sobie dopiero wtedy, gdy na jego posesji pojawił się policyjny radiowóz.
Jak podkreślają policjanci, podobne zgłoszenia wpływają niemal codziennie. Ochrona sklepów i pracownicy stacji paliw regularnie ujawniają takie wykroczenia i przekazują sprawców mundurowym. Mandaty za drobne kradzieże wynoszą od 20 do 500 złotych, ale jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć nawet 5 tysięcy złotych.
Źródło: fot ilu, Policja Zakopane
Komentarze