Zakopane oddało hołd Ryszardowi Kaczorowskiemu. Wieczór pamięci i historii w willi Czerwony Dwór
W Czerwonym Dworze w Zakopanem odbył się wieczór poświęcony Ryszardowi Kaczorowskiemu. Uczestnicy przypomnieli jego drogę od konspiracji i służby wojskowej po symboliczne przekazanie insygniów władzy w 1990 roku, podkreślając znaczenie pamięci o ludziach, którzy strzegli ciągłości państwa polskiego.
W willi Czerwony Dwór w Zakopanem odbył się kolejny wieczór z cyklu „Wieczory w Czerwonym Dworze”. Tym razem poświęcony był postaci Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie, żołnierza Armii Andersa, harcerza i działacza niepodległościowego, a także Honorowego Obywatela Miasta Zakopane.
Gości powitała Małgorzata Wnuk, koordynator Centrum Kultury Rodzimej. Podkreśliła, że pamięć o ludziach, którzy swoim życiem i postawą budowali ciągłość państwa polskiego, nie może być jedynie datą w kalendarzu, ale powinna być żywą częścią lokalnej wspólnoty.
Spotkanie poprowadził Piotr Bąk, były burmistrz Zakopanego i starosta tatrzański. Przypomniał drogę życiową bohatera wieczoru. Mówił o działalności w Szarych Szeregach w Białymstoku, zesłaniu, służbie w Armii Andersa, udziale w kampanii włoskiej i bitwie o Monte Cassino, a także o wieloletniej aktywności na emigracji.
Szczególne miejsce zajęła historia z 22 grudnia 1990 roku. Tego dnia Ryszard Kaczorowski przekazał insygnia władzy państwowej nowo zaprzysiężonemu prezydentowi Lechowi Wałęsie na Zamku Królewskim w Warszawie. Ten gest symbolicznie zamknął rozdział władz RP na uchodźstwie i potwierdził ciągłość niepodległego państwa.
Wieczór miał też osobisty wymiar. O swoich spotkaniach z prezydentem mówili ksiądz infułat Stanisław Olszówka, Maria Mateja Torbiarz z córką Magdaleną Pelc, Joanna Staszak oraz zakopiańska malarka Barbara Baniecka Dziadzio. Wspomnienia były spokojne, konkretne i pełne szacunku.
Nie pominięto tragicznej śmierci Ryszarda Kaczorowskiego, który zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Wspominano go jako człowieka skromnego, wiernego zasadom i konsekwentnego w służbie Polsce.
Komentarze