Złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Wpadł na drodze
Policjanci w Zakopanem zatrzymali kierowcę audi, który wbrew sądowemu zakazowi prowadził samochód. Naruszenie przepisów może skończyć się więzieniem nawet na pięć lat – przypominają stróże prawa.
Policjanci wciąż zatrzymują kierowców, którzy mimo sądowego zakazu wsiadają za kierownicę. Taka nieostrożność może kosztować nawet pięć lat więzienia – przypomina artykuł 244 kodeksu karnego.
We wtorek, 7 października, na ulicy Wojdyły w Zakopanem mundurowi zatrzymali do kontroli 41-letniego mieszkańca powiatu nowotarskiego. Mężczyzna prowadził audi, choć obowiązywał go zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez miejscowy Sąd Rejonowy. Policjanci uniemożliwili dalszą jazdę kierowcy i sporządzili dokumentację do sądu.
Zakaz prowadzenia pojazdów nie jest karą wymierzaną bez powodu. Sąd stosuje go w przypadku poważnych wykroczeń i przestępstw drogowych, w tym:
- prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków,
- spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkimi obrażeniami,
- recydywy – powtarzających się naruszeń przepisów drogowych.
Łamanie zakazu może skończyć się surowo: od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia, grzywną lub ograniczeniem wolności, a w niektórych przypadkach zakaz może zostać przedłużony nawet dożywotnio.
Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów to przede wszystkim ochrona życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego. Ignorowanie go nie tylko naraża kierowcę na poważne konsekwencje prawne, ale też stwarza realne zagrożenie dla innych użytkowników dróg.
Źródło: Fot. Policja Zakopane
Komentarze