A jednak to zamierzony efekt. Konserwator broni "pofalowanej" elewacji ratusza

Nowotarski ratusz po remoncie stał się internetową sensacją. Gdy mieszkańcy mówili o błędzie, a internauci kpili z „falującego” tynku. Konserwator zabytków potwierdził, że wszystko wykonano zgodnie z planem.

A jednak to zamierzony efekt. Konserwator broni "pofalowanej" elewacji ratusza
A jednak to zamierzony efekt. Konserwator broni "pofalowanej" elewacji ratusza.

Nowy Targ trafił na języki całej Polski, a wszystko przez ratusz, który po kosztownym remoncie zamiast zachwycać, wzbudza zdumienie.

Budynek w samym sercu miasta miał błyszczeć świeżością, tymczasem jego elewacja wygląda, jakby przeszła przez sztorm. „Pofalowane” ściany stały się internetową sensacją, a zdjęcia ratusza obiegły sieć z prędkością światła.

Choć dla wielu mieszkańców efekt przypomina raczej niedoróbkę niż odrestaurowany zabytek. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków tłumaczy, że nierówna faktura tynku to nie błąd, lecz przemyślany zabieg konserwatorski.

„W sztuce konserwatorskiej najistotniejsze jest wyeksponowanie tego, co oryginalne i autentyczne” - wyjaśnia Nam rzecznik urzędu, Jan Kozakowski.

Jak dodaje, celem prac nie było stworzenie idealnie gładkiej powierzchni, ale zachowanie możliwie największej części historycznej substancji.

„Znaczną część tynków, których stan na to pozwalał, pozostawiono "in situ". Właśnie dlatego powierzchnia elewacji nie jest równa, to efekt zachowania oryginalnych warstw” - podkreśla Kozakowski.

Z perspektywy konserwatorów to dowód szacunku dla przeszłości. Z punktu widzenia mieszkańców, trudny do zrozumienia kompromis między sztuką a estetyką.

Pod wpływem krytyki miasto rozpoczęło jednak drobne poprawki. Wczoraj na ratuszu pojawiła się ekipa, która zajęła się korektą oświetlenia, mającego łagodzić efekt nierówności.

„Presja ma sens” - komentuje przewodniczący Rady Miasta, Jan Sięka.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować