Czterech grotołazów nie wróciło na czas. Nocna akcja TOPR w Jaskini Czarnej
Czterech taterników jaskiniowych nie wróciło o ustalonej godzinie z przejścia Jaskini Czarnej. Ratownicy TOPR natychmiast rozpoczęli nocną akcję, która zakończyła się szczęśliwie dla całej grupy.
Chwile niepewności i błyskawiczna reakcja ratowników. Wieczorem 20 czerwca o godzinie 20:01 do TOPR dotarło zgłoszenie, że czterech taterników jaskiniowych nie wróciło z zaplanowanej wyprawy przez Jaskinię Czarną. Minęła ustalona godzina alarmowa, dlatego ich znajomi natychmiast powiadomili służby.
Grotołazi weszli do jaskini około godziny 7 rano od strony Polany Pisanej. Zamierzali pokonać cały trawers i wyjść otworem północnym w Żlebie pod Wysranki. Gdy nie pojawili się na powierzchni o wyznaczonej godzinie, rozpoczęła się akcja ratunkowa.
Ratownicy TOPR nie zwlekali ani chwili. Do Jaskini Czarnej skierowano dwie grupy, które weszły do środka z obu stron. Jedna z nich natrafiła na czwórkę taterników około 300 metrów od wyjścia. Na szczęście wszyscy byli w stanie samodzielnie iść. W asyście ratowników bezpiecznie opuścili jaskinię około godziny 1.30 w nocy. Cała akcja zakończyła się przed godziną 5 rano.
W działaniach wykorzystano także nowoczesny sprzęt. Dron transportowy wykonał 16 lotów, dostarczając pod oba otwory jaskini ponad 300 kilogramów wyposażenia potrzebnego ratownikom.
Komentarze