Konwent tatrzański w Zakopanem. Od niedźwiedzi i łani po walkę z billboardami przy Zakopiance
Podczas konwentu tatrzańskiego w Zakopanem samorządowcy debatowali o narastającym problemie dzikich zwierząt pojawiających się w miastach i przy drogach. Rozmawiano o stworzeniu azylu dla rannych zwierząt, kosztach schronisk dla psów, uchwale krajobrazowej dla Zakopanego oraz zmianach w turystyce i najmie krótkoterminowym.
Jeszcze kilka lat temu widok łani spacerujących po Zakopanem czy niedźwiedzi schodzących w okolice zabudowań był traktowany jako lokalna ciekawostka. Dziś samorządowcy z Podhala mówią już o realnym problemie, który wymaga wspólnych działań, nowych procedur i ogromnych pieniędzy. Temat dzikich zwierząt zdominował konwent tatrzański zorganizowany w Zakopanem, ale nie zabrakło też dyskusji o chaosie reklamowym, turystyce i planowanych zmianach dla branży noclegowej.
Łanie, niedźwiedzie i lisy coraz bliżej ludzi
Najwięcej emocji wzbudził temat dzikich zwierząt pojawiających się w przestrzeni publicznej. Samorządowcy przyznawali, że problem narasta praktycznie w całym powiecie.
W Zakopanem coraz częściej mówi się o łaniach spacerujących po mieście. Zwierzęta przyzwyczajają się do obecności ludzi, a turyści często zachowują się wobec nich całkowicie nieodpowiedzialnie. Miasto rozpoczęło już kampanię informacyjną i ustawia tablice przypominające, że są to nadal dzikie zwierzęta.
Burmistrz Zakopanego zwracał uwagę, że straż miejska stawiana jest dziś przed zadaniami, do których nie została przygotowana. Strażnicy mają reagować nie tylko na nielegalny handel czy zakłócanie porządku, ale coraz częściej także na obecność łani, lisów czy rannych zwierząt w centrum miasta.
W Poroninie coraz większym problemem stają się niedźwiedzie pojawiające się przy drogach prowadzących do Zazadniej i Małego Cichego. Wójt gminy podkreślała, że dziś sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna, ale ignorowanie tego, co dzieje się w Bieszczadach, byłoby nieodpowiedzialne.
W innych gminach mówi się o lisach, jeżach, bobrach i coraz częstszych potrąceniach zwierząt na drogach.
Powstanie azyl dla dzikich zwierząt?
Samorządowcy zaczęli poważnie rozmawiać o stworzeniu specjalnego azylu dla dzikich zwierząt. Miałoby to być miejsce dla rannych, osłabionych albo zbyt mocno oswojonych zwierząt, które dziś trafiają nawet do odległego Mikołowa.
Na razie szczegóły pozostają tajemnicą. Wiadomo jedynie, że rozważana jest powiatowa działka. Samorządowcy podkreślają jednak, że nie chodzi o prosty wybieg czy schronisko. Taki obiekt wymagałby całego zaplecza weterynaryjnego, rehabilitacyjnego i organizacyjnego.
Padły też głosy, że bez współpracy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym taki projekt nie ma szans powodzenia. Władze gmin przyznają, że dziś brakuje jasnych procedur i odpowiedzi na podstawowe pytania: kto odpowiada za zwierzę, gdzie je przewozić i kto ma za to płacić.
Psy droższe niż wakacje all inclusive
Dużo emocji wywołała również dyskusja o bezdomnych psach i kosztach utrzymania schronisk. Padły konkretne liczby. Utrzymanie jednego psa w schronisku może kosztować ponad trzy tysiące złotych miesięcznie.
W czasie spotkania pojawił się nawet gorzki żart, że za takie pieniądze psa można byłoby wysłać na wakacje all inclusive do Egiptu. Samorządowcy podkreślali jednak, że sytuacja jest bardzo poważna, bo koszty stale rosną, a małe gminy nie są w stanie samodzielnie udźwignąć takich wydatków.
Na razie większy nacisk ma być położony na wolontariat i promocję adopcji zwierząt.
Miliony nadal potrzebne na centrum wsparcia
Podczas konwentu wrócił także temat budowy wielowymiarowego centrum wsparcia dla osób z niepełnosprawnością intelektualną na Kamieńcu. Inwestycja jest realizowana przez Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.
Do zakończenia budowy nadal brakuje jednak kilku milionów złotych. Samorządowcy deklarują chęć wsparcia projektu, ale przyznają, że konieczne będzie znalezienie odpowiednich rozwiązań prawnych i dodatkowych źródeł finansowania.
Zakopane chce wreszcie uporządkować reklamy
Jednym z ważniejszych tematów była również uchwała krajobrazowa. Zakopane jest już po piątym wyłożeniu projektu dokumentu, który ma uporządkować chaos reklamowy.
Władze miasta zapowiadają, że projekt może trafić pod obrady rady miasta jeszcze przed wakacjami albo najpóźniej w czerwcu. Głównym celem ma być usunięcie wielkoformatowych reklam szpecących Zakopiankę i główne drogi regionu.
Samorządowcy podkreślają jednak, że nie chcą walczyć z lokalnymi przedsiębiorcami. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie agresywnej reklamy i uporządkowanie przestrzeni publicznej. Podobne prace rozpoczynają również kolejne gminy powiatu.
Nie będzie załamania turystyki?
Pojawiły się także pytania o możliwe problemy w turystyce związane ze spadkiem liczby gości z krajów arabskich.
Burmistrz Zakopanego uspokajał, że podobne katastroficzne prognozy pojawiały się już podczas pandemii i po wybuchu wojny w Ukrainie. Miasto liczy, że część turystów, którzy zrezygnują z wyjazdów do regionów objętych konfliktami, wybierze właśnie Podhale.
Zakopane mocno inwestuje dziś w promocję zagraniczną. Miasto współpracuje z Małopolską Organizacją Turystyczną, zaprasza influencerów i touroperatorów między innymi z Francji oraz przygotowuje nowe kampanie promocyjne.
Nowe przepisy dla najmu krótkoterminowego
Samorządowcy rozmawiali też o planowanych zmianach dotyczących najmu krótkoterminowego i centralnego rejestru obiektów noclegowych.
Według zapowiedzi obiekty już wpisane do lokalnych rejestrów mają automatycznie znaleźć się w nowym systemie ogólnopolskim. W Zakopanem takich obiektów jest około 3300.
Władze miasta podkreślają, że popierają sam pomysł uporządkowania rynku, ale nie zgodzą się na przepisy, które mogłyby uderzyć w małe rodzinne pensjonaty i kwatery.
Literacki akcent na zakończenie
Pod koniec konwentu pojawił się też temat kultury. Rozpoczęły się właśnie prace jury Nagrody Literackiej Zakopanego oraz nagrody głównej Zakopiańskiego Festiwalu Literackiego.
W tym roku zgłoszono 40 książek. Lista nominowanych ma zostać ogłoszona na początku czerwca.
Komentarze