Pijany kierowca wpadł w Zubrzycy Górnej. Miał 2,7 promila alkoholu
Podczas kontroli drogowej w Zubrzycy Górnej policjanci zatrzymali 30-letniego kierowcę, który przekroczył prędkość, prowadził samochód mając blisko 2,7 promila alkoholu w organizmie i nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Okazało się również, że pojazd od trzech lat nie posiadał ważnych badań technicznych.
Policjanci z zakopiańskiej drogówki ujawnili serię poważnych naruszeń przepisów drogowych podczas jednej z kontroli prowadzonych w powiecie nowotarskim. Interwencja zakończyła się zatrzymaniem pijanego kierowcy, a samochód, którym się poruszał, został zabezpieczony na poczet przepadku mienia.
Do zdarzenia doszło w piątek 13 marca w Zubrzycy Górnej na drodze wojewódzkiej W957. Funkcjonariusze z grupy „Speed” prowadzili w tym miejscu działania kontrolne ukierunkowane na kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. W trakcie pomiarów zatrzymali do kontroli 30-letniego kierowcę samochodu osobowego marki Ford. Mężczyzna jechał w terenie zabudowanym z prędkością 66 kilometrów na godzinę.
Podczas kontroli szybko okazało się jednak, że przekroczenie prędkości to dopiero początek problemów kierującego. Policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało blisko 2,7 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo mężczyzna nie korzystał z pasów bezpieczeństwa.
Na tym lista nieprawidłowości się nie kończyła. Samochód, którym poruszał się kierowca, od trzech lat nie posiadał ważnych badań technicznych. Pojazd został zarekwirowany na poczet przepadku mienia.
30-letni mieszkaniec powiatu nowotarskiego został ukarany mandatem karnym za wykroczenia, a policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Odpowie również za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
Komentarze