Tragiczny finał wyprawy w Tatry. Turysta zasypany przez lawinę nie żyje
Tragicznie zakończyła się akcja ratunkowa w Tatrach. Turysta zasypany przez lawinę w rejonie Koziej Dolinki nie przeżył. Ratownicy TOPR przy użyciu systemów NEOSOFT i RECCO zlokalizowali ciało po intensywnych poszukiwaniach, w których uczestniczyło 59 ratowników i trzy psy lawinowe.
Tragicznie zakończyły się poszukiwania turysty w rejonie Orlej Perci. Do centrali Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) zgłoszenie o zaginięciu dotarło tuż przed północą 14 lutego – mężczyzna nie dawał znaku życia od godziny 13:40. Natychmiast wyruszyły grupy ratowników, które przeszukały Dolinę Pięciu Stawów, Dolinki Pustą i Pod Kołem, Dolinę Kozią oraz Świnicką Kotlinkę. Trudne warunki - ograniczona widoczność do 15 metrów - uniemożliwiły nocne odnalezienie poszukiwanego.
Akcja ratunkowa trwała także 15 lutego od wczesnych godzin porannych. Szczególną uwagę skupiono na lawinisku w Koziej Dolince. O godzinie 13:33 system NEOSOFT zlokalizował sygnał telefonu zaginionego, który został potwierdzony przez detektor RECCO. Turysta znajdował się pod warstwą śniegu na głębokości 2,70 m. Po wydobyciu lekarz TOPR stwierdził zgon. Ciało przewieziono na Brzeziny, gdzie przekazano je policji.
W akcji wzięło udział łącznie 59 ratowników oraz trzy psy lawinowe. Prawdopodobną przyczyną tragedii było wyzwolenie lawiny podczas zejścia z Koziej Przełęczy po letnim szlaku, nieprzystosowanym do zimowych warunków.
TOPR podkreśla, że w Tatrach obowiązuje 2. stopień zagrożenia lawinowego. Wysokie partie gór wymagają doświadczenia w poruszaniu się w terenie lawinowym i umiejętności wyboru bezpiecznej trasy. Letnie szlaki nie zawsze pokrywają się z wariantami zimowymi, dlatego turystom zaleca się stałe monitorowanie warunków i rozważne podejmowanie decyzji w terenie.
Komentarze