Tymi drogami podczas wojny szli kurierzy. Po ponad 80 latach ich śladami ruszyła młodzież
Podczas II wojny światowej przez Orawę i Słowację prowadził konspiracyjny szlak aż do Budapesztu. Przenoszono nim meldunki, dokumenty i pieniądze oraz przeprowadzano emisariuszy. Teraz jego historię poznawali w terenie uczniowie z trzech gmin.
Ponad 80 lat temu tymi drogami przenoszono meldunki, dokumenty i pieniądze, przeprowadzano emisariuszy oraz ludzi zagrożonych przez okupanta. Teraz śladami konspiracyjnego Szlaku Kurierskiego „Szkoła” ruszyli uczniowie z trzech gmin.
10 września na Orawie odbył się rajd połączony z grą terenową „Przez Góry do wolności”. Wydarzenie zorganizowano w 110. rocznicę urodzin Wacława Felczaka - kuriera i emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego oraz organizatora Szlaku Kurierskiego Komendy Głównej Armii Krajowej o kryptonimie „Szkoła”.
W rajdzie uczestniczyli uczniowie szkół z gmin Jabłonka, Spytkowice i Raba Wyżna. Ruszyli w miejsca, którymi podczas II wojny światowej przemieszczali się kurierzy.
Tajna droga przez Orawę do Budapesztu
Szlak „Szkoła” prowadził przez Orawę i Słowację aż do Budapesztu. Kurierzy Polskiego Państwa Podziemnego transportowali nim meldunki, dokumenty i pieniądze. Przeprowadzali również emisariuszy oraz osoby zagrożone przez okupanta.
Za funkcjonowaniem trasy stali nie tylko sami kurierzy. Pomagali im przewodnicy, łącznicy i mieszkańcy, którzy zapewniali schronienie, przekazywali informacje i udzielali pomocy.
Jednym z ważnych punktów konspiracyjnej drogi była willa „Sabina” w Orawce. Podczas wojny stanowiła miejsce schronienia dla kurierów działających na szlaku.
Historia zamiast szkolnej ławki
Rajd miał przybliżyć młodym mieszkańcom regionu historię szlaku i ludzi, dzięki którym mógł on funkcjonować. Uczestnicy poznawali ją bezpośrednio w miejscach związanych z działalnością Polskiego Państwa Podziemnego.
Historyczny charakter wydarzenia uzupełniły grupy rekonstrukcyjne z Polski i Słowacji. Całość połączyła rajd górską trasą z grą terenową i poznawaniem wojennej historii Orawy.
Komentarze