Wójt Mszany Dolnej odpiera zarzuty opozycji „Nas nie stać na to, żeby nie inwestować"
Wójt Gminy Mszana Dolna, Mirosław Cichosz, stanowczo odrzucił zarzuty lokalnej opozycji, jakoby gminy nie było stać na kluczowe inwestycje. Wójt przedstawił publicznie stabilne finanse Gminy, której budżet wynosi 145 mln zł, oraz szczegółowy, dziesięcioletni plan realizacji ambitnych projektów, takich jak budowa hali z basenem czy centrów wsparcia.
Wójt Gminy Mszana Dolna, Mirosław Cichosz, skierował dziś do mieszkańców stanowcze oświadczenie, w którym odniósł się do działań i argumentów „totalnej opozycji” złożonej z siedmiu radnych oraz kilku sołtysów, mających na celu, jego zdaniem, zablokowanie kluczowych inwestycji w gminie.
Finanse Gminy: Prawda kontra straszaki
Wójt kategorycznie zdementował tezę, jakoby Gmina Mszana Dolna nie posiadała środków na rozwój.
„Wmawia się Wam, że gminy Msza Dolna nie stać na rozwój, na inwestycje. Jest to nieprawda, moi drodzy. Gmina Mszana Dolna w tym momencie ma budżet wysokości 145 mln zł. Jest to o przeszło 20 mln więcej niż rok temu, kiedy obejmowałem stanowisko.”
Wójt podkreślił, że gmina jest w stanie przeznaczać na same inwestycje około 20 mln zł rocznie, a budżet ten wykazuje tendencję wzrostową.
Wizja rozwoju: Ambitne inwestycje rozłożone na dekadę
Mirosław Cichosz odniósł się do sugestii opozycji, jakoby kluczowe projekty miały być realizowane w ciągu roku lub dwóch lat. Jednoznacznie stwierdził, że realistyczny horyzont czasowy to 10 lat i w takim okresie planuje zrealizować strategiczne przedsięwzięcia, do których należą m.in.:
- Budowa hali widowiskowo-sportowej z basenem z pływalnią i strzelnicą.
- Utworzenie Centrum Rozwoju Dzieci Niepełnosprawnych.
- Budowa Centrum Wsparcia Socjalnego w Lubomierzu.
- Budowa Tras Narciarstwa Biegowego i Biathlonu (Lubomierz, Lubomierz Rzeki).
- Inwestycja w Szkołę w Olszówce.
Kalkulacja finansowania: Maksymalny wkład własny
Wójt przedstawił kalkulację, obalającą strach przed zadłużeniem. Zakładając, że łączny koszt wszystkich wymienionych inwestycji wyniósłby 120 mln zł, Wójt planuje ich minimum 50-procentowe (a realnie 70-75%) finansowanie ze środków zewnętrznych.
W najgorszym wypadku wkład własny Gminy wyniesie 60 mln zł, co w perspektywie 10 lat oznacza 6 mln zł rocznie. Ta kwota stanowi jedynie ułamek rocznego budżetu inwestycyjnego gminy, wynoszącego około 20 mln zł.
„Blokowanie rozwoju naszej gminy, tłumacząc to faktem, że gmina zostanie zadłużona, jest po prostu nieprawdą i straszakiem. Gmina ma możliwości finansowe, ma również możliwości do zaciągania ewentualnych kredytów właśnie na wkład własny.”
Wójt przedstawił inwestycje jako niezbędne narzędzie dla rozwoju gospodarczego. Przypomniał o modernizacji linii kolejowej 104, która już za kilka lat umożliwi szybki dojazd turystów do gminy.
„Turyści przyjadą, zobaczą nasze piękne góry, rzeki, doliny i tyle. Niestety, ich nie zatrzymamy, ponieważ nie będziemy mieć odpowiedniej bazy i infrastruktury... Jeżeli ich tu nie zatrzymamy, to Wy nie zarobicie.”
Wójt podkreślił, że brak inwestycji uniemożliwi przedsiębiorcom – hotelarzom, właścicielom pensjonatów i gastronomii – wykorzystanie potencjału turystycznego. Odniósł się również do kwestii utrzymania obiektów, wskazując, że koncepcje zakładają ich częściową komercjalizację (np. wynajem pomieszczeń na kawiarnie), co zredukuje koszty utrzymania. Zaapelował do opozycji, by nie blokowała rozwoju, ponieważ „nas nie stać na to, żeby nie inwestować”, ostrzegając, że bez działań modernizacyjnych gmina zostanie w tyle za innymi, prężnie rozwijającymi się samorządami.
Komentarze