Zakopane: Spóźnił się na pociąg i utknął nocą na dworcu. Policjanci ruszyli z pomocą
Starszy mężczyzna na wózku inwalidzkim spóźnił się na nocny pociąg do Gdyni i został bez schronienia na zamkniętym dworcu w Zakopanem. Z pomocą przyszli policjanci, którzy przewieźli go do miejskiej ogrzewalni, gdzie mógł bezpiecznie przeczekać mroźną noc.
Nocą w Zakopanem wciąż pojawiają się przymrozki, które mogą być szczególnie groźne dla osób starszych, samotnych czy znajdujących się w kryzysie bezdomności. O tym, jak łatwo w takich warunkach o niebezpieczną sytuację, przekonał się starszy mężczyzna, którego w nocy z poniedziałku na wtorek zauważyli zakopiańscy policjanci.
Tuż po godzinie pierwszej w nocy funkcjonariusze patrolowali okolice dworców. W pewnym momencie zwrócili uwagę na starszego mężczyznę poruszającego się na wózku inwalidzkim. Jak się okazało, podróżny spóźnił się na pociąg do Gdyni i musiał poczekać na kolejne poranne połączenie. Problem w tym, że poczekalnia była już zamknięta, a nocne temperatury spadały poniżej zera.
Policjanci nie pozostawili mężczyzny bez pomocy. Zaopiekowali się nim i przewieźli do miejskiej ogrzewalni na Spyrkówce. Tam mógł bezpiecznie przeczekać noc w ciepłym miejscu i otrzymał niezbędną pomoc.
Policja przypomina, że niskie temperatury wciąż stanowią realne zagrożenie dla życia i zdrowia. Funkcjonariusze niemal każdej nocy interweniują wobec osób narażonych na wychłodzenie.
Komentarze