Żywa lekcja pamięci: jubileuszowy Rajd im. Juliana Kawalca kultywuje dziedzictwo pisarza na ulubionym czerwonym szlaku

W Rabce-Zdroju odbył się jubileuszowy, dziesiąty Rajd imienia Juliana Kawalca, który jest czymś więcej niż tylko wydarzeniem sportowym. Stanowi on coroczny, żywy akt pamięci o wybitnym kronikarzu życia prostego człowieka i autorze „Tańczącego jastrzębia”, który przez niemal pół wieku czerpał inspirację u stóp Gorców. Uczestnicy, w tym członkowie Rabczańskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, wyruszyli

Żywa lekcja pamięci: jubileuszowy Rajd im. Juliana Kawalca kultywuje dziedzictwo pisarza na ulubionym czerwonym szlaku
Żywa lekcja pamięci: jubileuszowy Rajd im. Juliana Kawalca kultywuje dziedzictwo pisarza na ulubionym czerwonym szlaku.

W Rabce-Zdroju odbył się jubileuszowy, dziesiąty Rajd imienia Juliana Kawalca, który stanowi coś znacznie więcej niż tylko sportową wędrówkę. Wydarzenie to jest żywą lekcją pamięci o wybitnym pisarzu, poecie i dziennikarzu, który przez niemal pół wieku zamieszkiwał u stóp Gorców, czerpiąc z ich rytmu esencję swojej twórczości.

Dla mieszkańców oraz uczestników Rabczańskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku (RUTW) rajd jest corocznym dowodem na to, że pamięć o człowieku potrafiącym wsłuchać się w naturę i serce drugiego człowieka pozostaje niezmienna.

Uczestnicy Rajdu, kierowani symbolicznym przesłaniem, rozpoczęli spotkanie w siedzibie RUTW. Stamtąd, zgodnie z ugruntowaną tradycją, wyruszyli czerwonym szlakiem, będącym ulubioną trasą autora arcydzieł takich jak „Harfa Gorców” i „Tańczący jastrząb”.

Marsz poprowadził prezes uniwersytetu, Michał Skowron, który nie krył wzruszenia nad trwałością pielęgnowanej idei. Podkreślił, że celem jest podtrzymywanie pamięci o serdecznym i zawsze uśmiechniętym Kawalcu, który „pielęgnował swoje przywiązanie do ziemi i ludzi”.

Skowron przypomniał, że ten innowacyjny pomysł narodził się w 2016 roku z inicjatywy Beaty Śliwińskiej. Wówczas uczestnicy po raz pierwszy udali się na Maciejową, by w ten aktywny sposób uczcić pamięć pisarza.

Od tamtej pory rajd na stałe wpisał się w kalendarz RUTW, stając się symbolem lokalnego dziedzictwa. Prezes uniwersytetu zaznaczył, że choć z roku na rok przybywa uczestników, to duch spotkania, rozmowy i wspólnego wspominania na ulubionym szlaku Kawalca pozostaje nienaruszony.

Postać Juliana Kawalca, autora trzydziestu książek i słuchowisk tłumaczonych na dwadzieścia pięć języków, trudno jest zamknąć w jednej definicji. Był on przede wszystkim kronikarzem życia zwykłych ludzi - chłopów, robotników, tych, którzy w jego wizji „twardnieją jak glina wystawiona na słońce świata”. Jego proza i poezja celebrowały człowieka prostego, silnego duchem i głęboko zakorzenionego w naturze.

Podczas spotkania przytoczono wzruszający fragment jego „Testamentu”, skierowany do wnuka Piotra, w którym pisarz prosi o symboliczną wędrówkę czerwonym szlakiem i przeproszenie drzew, polan oraz hali z krokusami za to, że samemu nie zdołał się już na nie wyrwać.

Beata Śliwińska, pomysłodawczyni tej pięknej tradycji, wspominała początki oraz osoby niezmiennie zaangażowane w Rajd, dziękując szczególnie Krystynie Wojdyle, która nie opuściła żadnej z dziesięciu edycji.

Podkreśliła, że Kawalec był postacią zarówno znaną literacko, jak i niezwykle bliską mieszkańcom, chodzącą tymi samymi ścieżkami. To z inicjatywy RUTW w 2016 roku aleja w Parku Zdrojowym, prowadząca do jego domu, została nazwana jego imieniem, upamiętniając jednocześnie innej ważnej osoby dla Rabki – Zachary Wnękowej.

Wspomnieniami podzielił się także Marek Szarawarski, dawny sąsiad pisarza, który opisał Kawalca jako duszę towarzystwa, zawsze z uśmiechem. Przywołał obraz starej wierzby z ogrodu pisarza, którą Kawalec traktował z czułością, pisząc o niej „jak o matce, pochylonej z troską”. Choć drzewo już zniknęło, pamięć o nim i jego autorze przetrwała w sercach sąsiadów.

Na zakończenie wydarzenia odczytano sugestywny fragment „Harfy Gorców”: „Iść w góry daleko, lasami, polami, samotnie, bo wtedy możesz sobie pozwolić na szaleństwo. Oszaleć i mówić do trawy, drzew, ptaków i pszczół…”.

Słowa te wybrzmiały jako wezwanie do kontynuacji drogi. Następnie chór RUTW zaśpiewał góralskie pieśni, a Michał Skowron podsumował sens rajdu, cytując wiarę Kawalca w to, że człowiek z rzecznej gliny, wystawiony na słońce świata, staje się twardszy.

W tym szacunku dla szlachetnych, naturalnych tworzyw - drewna i gliny, zawarte jest ponadczasowe przesłanie pisarza, które rajd pielęgnuje z pokolenia na pokolenie.

Źródło: UM R-Z

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować