3-latek sam szukał rodziców na Krupówkach. Zauważyli go strażnicy i policjanci
Tłum ludzi, moment nieuwagi i 3-letni chłopiec zostaje sam na Krupówkach. Nie wiedział, gdzie są jego opiekunowie. Na szczęście szybko zareagowali strażnicy miejscy i policjanci.
Wystarczyła dosłownie chwila nieuwagi. W tłumie na Krupówkach 3-letni chłopiec stracił z oczu swoich opiekunów i został sam na ulicy. Nie wiedział, gdzie są rodzice. Zagubiony próbował ich odnaleźć.
Sytuacja mogła wyglądać dramatycznie z perspektywy małego dziecka. Wokół tłum ludzi, a obok ani mamy, ani taty. Na szczęście chłopca zauważyli strażnicy miejscy i policjanci, którzy natychmiast zajęli się sprawą.
Rozpoczęło się szukanie opiekunów. Po kilkunastu minutach udało się ich odnaleźć i dziecko bezpiecznie wróciło pod ich opiekę.
Policja podkreśla, że podobne sytuacje pod Tatrami zdarzają się bardzo często. W minione wakacje niemal każdego dnia tatrzańscy funkcjonariusze otrzymywali przynajmniej jedno zgłoszenie dotyczące zagubionego dziecka.
Najczęściej wystarczy moment. Dziecko zainteresuje się czymś w otoczeniu, zrobi kilka kroków, traci z oczu opiekunów i nagle nie wie, gdzie wrócić.
Tym razem sytuacja wyglądała nieco inaczej. To nie rodzice odnaleźli policjantów i zgłosili zaginięcie. 3-latek stał sam na ulicy i to on szukał swoich opiekunów.
Na szczęście finał był szczęśliwy. Chłopiec wrócił do rodziców cały i bezpieczny. Policja przypomina jednak, że dla małego dziecka nawet kilkanaście minut bez opiekunów może oznaczać ogromny stres i poczucie zagrożenia.
Komentarze