Chciał zarobić na gałęziach z lasu. Skończyło się mandatem na 1000 zł
Nielegalne wycinanie gałęzi jodłowych wciąż jest poważnym problemem. W Spytkowcach sprawca został zatrzymany przez Straż Leśną i zapłacił 1000 zł mandatów za niszczenie lasu oraz nielegalny wjazd samochodem.
To miała być szybka akcja i łatwy zarobek, ale zakończyła się spotkaniem ze Strażą Leśną. W Spytkowcach zatrzymano osobę, która nielegalnie pozyskiwała gałęzie jodłowe i wjechała samochodem do lasu w miejscu, gdzie ruch pojazdów jest zabroniony.
Interwencja Straży Leśnej Nadleśnictwa Nowy Targ zakończyła się nałożeniem dwóch mandatów. Za nielegalne pozyskiwanie produktów leśnych oraz nieuprawniony wjazd do lasu sprawca zapłacił łącznie 1000 zł.
Leśnicy podkreślają, że takich przypadków jest znacznie więcej. Gałęzie jodłowe są często wycinane z myślą o późniejszej sprzedaży, jednak odbywa się to kosztem lasu. Najbardziej cierpią młode jodły, które po utracie dużej części gałęzi przestają prawidłowo rosnąć, słabną, a niekiedy całkowicie zamierają.
Nadleśnictwo apeluje do mieszkańców o czujność. Każdy, kto zauważy podobne przypadki, powinien powiadomić Straż Leśną, Policję lub nadleśnictwo. To właśnie dzięki takim zgłoszeniom łatwiej zatrzymać osoby, które niszczą wspólne dobro.
Komentarze