Za zamkniętymi drzwiami rozgrywają się dramaty. W Zakopanem szkolono służby jak reagować
rzemoc domowa często pozostaje za zamkniętymi drzwiami. W Zakopanem przeszkolono osoby, które na co dzień jako pierwsze mają kontakt z ofiarami i odpowiadają za uruchamianie procedur pomocy.
Przemoc domowa często pozostaje niewidoczna dla otoczenia. To od wiedzy i szybkiej reakcji pracowników socjalnych, policjantów czy kuratorów zależy, czy osoby pokrzywdzone otrzymają pomoc na czas. Właśnie dlatego w Zakopanem zorganizowano cykl specjalistycznych szkoleń dla służb zajmujących się takimi sprawami.
Inicjatorkami przedsięwzięcia były dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Urszula Chowaniec Bombac oraz przewodnicząca Zespołu Interdyscyplinarnego. Szkolenia odbyły się 25 czerwca i 7 lipca.
Podczas zajęć uczestnicy omawiali, jak rozpoznawać sygnały przemocy, prowadzić procedurę „Niebieskiej Karty”, przygotowywać plan pomocy dla rodzin oraz dokumentować podejmowane działania. Poruszono także kwestie oceny ryzyka, współpracy z ochroną zdrowia i stosowania przepisów dotyczących ochrony zdrowia psychicznego w sytuacjach związanych z przemocą domową.
W szkoleniach wzięli udział pracownicy socjalni MOPS, asystenci rodziny, kuratorzy zawodowi, dzielnicowi z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem oraz członkowie Zespołu Interdyscyplinarnego. To właśnie oni najczęściej jako pierwsi trafiają do rodzin, w których dochodzi do przemocy, i decydują o uruchomieniu dalszej pomocy.
Komentarze