Dramatyczne chwile na podhalańskich termach. Kobieta ukrywała się przed partnerem
Ukrywała się w szatni jednego z podhalańskich basenów termalnych i bała się o swoje zdrowie oraz życie. Pierwszy patrol jej nie znalazł, ale sprawa na tym się nie zakończyła.
Schowała się w szatni jednego z podhalańskich basenów termalnych i czekała na pomoc. Obywatelka Słowacji bała się o swoje zdrowie i życie. Na miejsce przyjechali policjanci, ale jej nie znaleźli.
Mogło się na tym skończyć, gdyby nie funkcjonariusz Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, który nie odpuścił i doprowadził do ponownej interwencji. Tym razem kobieta została odnaleziona, a jej partner trafił w kajdankach do pomieszczenia dla zatrzymanych.
Dramatyczne chwile rozegrały się we wtorek, 25 sierpnia. Informację o Słowaczce przebywającej na terenie jednych z podhalańskich term otrzymali funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej pełniący służbę w Centrum Współpracy Policyjnej i Celnej w Trstenie.
Sytuacja wyglądała poważnie. Kobieta ukrywała się w szatni i obawiała się o własne zdrowie i życie. Potrzebowała natychmiastowej pomocy.
Patrol przyjechał. Kobiety nie znaleziono
Funkcjonariusz KaOSG natychmiast skontaktował się z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. Okazało się, że policja została już powiadomiona. Na teren obiektu skierowano patrol, jednak funkcjonariusze nie odnaleźli Słowaczki.
Strażnik graniczny nie zamknął jednak sprawy. Ponownie przekazał dyżurnemu, że kobieta wciąż znajduje się na terenie obiektu, nadal się ukrywa i potrzebuje pomocy.
Co więcej, udało się nawiązać z nią bezpośredni kontakt telefoniczny. Jej sytuacja została potwierdzona. Na miejsce po raz kolejny ruszyli policjanci. Tym razem odnaleźli kobietę.
Jej partner trafił w kajdanki
To nie był koniec niebezpiecznej sytuacji. Podczas policyjnej interwencji partner Słowaczki swoim zachowaniem stworzył bezpośrednie zagrożenie dla jej zdrowia i życia.
Policjanci musieli zareagować. Użyli wobec mężczyzny siły fizycznej i chwytów obezwładniających, po czym założyli mu kajdanki.
Mężczyzna został zatrzymany i prewencyjnie osadzony w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych w Nowym Targu. Dalsze czynności prowadzi Policja.
Ta historia mogła zakończyć się na informacji, że pierwszy patrol nikogo nie znalazł. Tak się jednak nie stało. Informacja przekazana przez stronę słowacką, bezpośredni kontakt z kobietą i konsekwencja funkcjonariusza KaOSG sprawiły, że policjanci wrócili na miejsce i dotarli do osoby, która rzeczywiście potrzebowała pomocy.
Komentarze