Co w Górach

Lubisz być na bieżąco z tym co sie dzieje na Podhalu?

Zapisz Nasz Serwis w zakładkach i miej pewność stałego dostępu do rzetelnych informacji z Podhala.

Historie zapisane w księgach. O życiu dawnych mieszkańców Rabki w Galerii „Pod Aniołem”

W Galerii „Pod Aniołem” w Rabce-Zdroju odbył się wykład Barbary Słuszkiewicz poświęcony zdrowiu, chorobom i codziennemu życiu mieszkańców dawnej Rabki. Na podstawie XVIII i XIX wiecznych ksiąg parafialnych prelegentka przybliżyła realia życia w czasach epidemii, ograniczonej opieki medycznej oraz wysokiej śmiertelności, odkrywając historie zapisane w krótkich metrykalnych notatkach.

Historie zapisane w księgach. O życiu dawnych mieszkańców Rabki w Galerii „Pod Aniołem”
Historie zapisane w księgach. O życiu dawnych mieszkańców Rabki w Galerii „Pod Aniołem”. Fot. UMRZ

13 marca w Galerii „Pod Aniołem” w Rabce-Zdroju odbył się kolejny wykład historyczny Barbary Słuszkiewicz. Tym razem prelegentka zabrała słuchaczy w podróż do codzienności dawnych mieszkańców miejscowości. Spotkanie zatytułowane „Zdrowie, choroby i codzienna kruchość życia. Mieszkańcy szlacheckiej wsi Rabki w świetle XVIII-wiecznych ksiąg parafialnych” przyciągnęło liczne grono osób zainteresowanych lokalną historią.

Barbara Słuszkiewicz od lat bada archiwalne dokumenty oraz księgi metrykalne parafii św. Marii Magdaleny w Rabce-Zdroju. To właśnie w nich zachowały się zapisy chrztów, ślubów i zgonów dawnych mieszkańców. Jak podkreślała podczas wykładu, choć są to krótkie i pozornie suche notatki, kryją w sobie prawdziwe historie ludzi żyjących przed wiekami, ich radości, dramatów oraz codziennej walki o przetrwanie.

Podczas spotkania prelegentka przybliżyła realia życia w Rabce w XVIII i XIX wieku, kiedy miejscowość była jeszcze szlachecką wsią. Mieszkańcy żyli skromnie i pracowali głównie na roli, choć wśród nich byli również rzemieślnicy i osoby wykonujące zawody związane z lokalną gospodarką, między innymi młynarze czy tartacznicy.

Codzienność była jednak naznaczona ciągłym zagrożeniem chorób zakaźnych. W księgach parafialnych często pojawiają się wzmianki o epidemiach określanych wówczas jako „pomory”. Najbardziej tragiczne skutki przyniosła epidemia cholery w 1831 roku, która dotknęła cały region. W zapisach jako przyczyny śmierci pojawiają się również tyfus, nazywany wówczas durem, febra, ospa prawdziwa, czerwonka czy gruźlica.

Szczególnie wysoka była śmiertelność dzieci. W księgach metrykalnych można znaleźć wiele wpisów dotyczących najmłodszych mieszkańców, którzy umierali na skutek chorób takich jak angina, z wycieńczenia lub w wyniku nieszczęśliwych wypadków.

Jednym z ważnych tematów wykładu były zmiany, które nastąpiły po przejęciu tych terenów przez Austrię i utworzeniu Galicji. Wprowadzone pod koniec XVIII wieku reformy sanitarne nakazywały między innymi likwidację cmentarzy przykościelnych, uznawanych za zagrożenie epidemiologiczne z powodu przepełnienia.

W Rabce pierwotnie zmarłych chowano w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła. Z czasem zaczęto jednak wyznaczać nowe miejsca pochówku poza zwartą zabudową wsi. Nowy cmentarz parafialny otwarto w 1848 roku na działce przekazanej przez rodzinę Zubrzyckich, właścicieli miejscowego dworu.

Podczas epidemii tworzono także tak zwane cmentarze choleryczne. W Rabce taki cmentarz znajdował się na Dzielcu, w rejonie dzisiejszej ulicy Garncarskiej, z dala od zabudowań i źródeł wody.

Uczestnicy wykładu mogli również poznać realia dawnej opieki medycznej. Na około półtora tysiąca mieszkańców przypadał zazwyczaj jeden medyk lub chirurg. Jedną z takich postaci był Andrzej Jamnicki, który mieszkał w Rabce i udzielał pomocy zarówno mieszkańcom dworu, jak i miejscowej ludności.

Stosowane wówczas metody leczenia, takie jak puszczanie krwi, stawianie pijawek czy baniek, dziś mogą wydawać się prymitywne. W tamtych czasach należały jednak do podstawowych sposobów walki z chorobami.

Istotną rolę w lokalnej społeczności pełniły także akuszerki, pomagające przy porodach. Były to zazwyczaj kobiety cieszące się dużym zaufaniem mieszkańców, choć często bez formalnego wykształcenia medycznego.

W Rabce funkcjonował również przytułek dla ubogich, który znajdował się w miejscu dzisiejszego jarmarku na Targowicy. Nie był to jednak szpital w dzisiejszym rozumieniu. Stanowił raczej schronienie dla osób starszych, bezdomnych i chorych, które spędzały tam ostatnie lata życia.

Jednym z najbardziej poruszających momentów wykładu była analiza konkretnych zapisów z ksiąg metrykalnych. Wśród nich pojawiła się historia Józefa Zubrzyckiego, właściciela Rabki, który mimo kosztownej opieki lekarskiej zmarł w 1844 roku na poważne schorzenie układu moczowego.

W dokumentach zachowały się także wzmianki o żołnierzach powracających z armii austriackiej. Wielu z nich nie ginęło na polach bitew, lecz umierało w rodzinnych domach na skutek epidemii tyfusu. Każdy z takich krótkich zapisów jest świadectwem ludzkiego losu i fragmentem historii dawnej Rabki.

Na zakończenie spotkania głos zabrał burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder, który podziękował prelegentce za kolejne spotkanie poświęcone historii miasta i jego mieszkańców.

Podkreślił, że takie wykłady pozwalają lepiej zrozumieć, jak trudne było życie dawnych pokoleń. W krótkich zapisach z ksiąg parafialnych kryją się całe ludzkie historie, które dzięki badaniom Barbary Słuszkiewicz mogą dziś ponownie wybrzmieć.

Spotkanie było nie tylko lekcją historii, lecz także okazją do refleksji nad przemijaniem i nad tym, jak bardzo zmieniły się warunki życia na przestrzeni ostatnich dwóch stuleci. Prelegentka zachęciła również mieszkańców do dzielenia się rodzinnymi pamiątkami i fotografiami przodków, które mogą pomóc w dalszym odkrywaniu historii Rabki i jej mieszkańców.

Organizatorami wydarzenia byli Urząd Miejski w Rabce-Zdroju, Centrum Kultury, Sportu i Promocji w Rabce-Zdroju oraz Urząd Stanu Cywilnego w Rabce-Zdroju.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować