Co w Górach

Lubisz być na bieżąco z tym co sie dzieje na Podhalu?

Zapisz Nasz Serwis w zakładkach i miej pewność stałego dostępu do rzetelnych informacji z Podhala.

Pracowity koniec wakacji dla TOPR. Nocne akcje, śmigłowiec i śmiertelny wypadek

Końcówka wakacji przyniosła ratownikom TOPR serię wymagających interwencji. Były nocne wyprawy, akcje z użyciem śmigłowca, pomoc 13-letniemu chłopcu i turystom, którzy utknęli w trudnym terenie. Najtragiczniejszy finał miała akcja w rejonie Granatów, gdzie zginął turysta z Czech.

Pracowity koniec wakacji dla TOPR. Nocne akcje, śmigłowiec i śmiertelny wypadek
Pracowity koniec wakacji dla TOPR. Nocne akcje, śmigłowiec i śmiertelny wypadek. Fot. TOPR

Śmiertelny wypadek w rejonie Granatów, nocne akcje w trudnym terenie i kolejne interwencje z użyciem śmigłowca. Końcówka wakacji nie oznacza mniejszego ruchu w Tatrach. Od 21 do 27 sierpnia ratownicy TOPR wielokrotnie ruszali na pomoc turystom. Najczęściej powodem były urazy kończyn i zasłabnięcia.

Najtragiczniejsza akcja miała miejsce 27 sierpnia. O godz. 11:09 do centrali TOPR zadzwonili turyści znajdujący się w rejonie Granatów. Zgłosili, że mężczyzna spadł z rejonu żółtego szlaku prowadzącego na Skrajny Granat w stronę Czarnego Stawu Gąsienicowego.

Na miejsce natychmiast skierowano śmigłowiec. Poszkodowanego odnaleziono w żlebie opadającym z Pańszczyckiej Przełączki Wyżniej. Trzech ratowników desantowało się na wciągarce tuż obok miejsca wypadku. Mężczyzna, turysta z Czech, doznał śmiertelnych obrażeń.

Ciało zostało przetransportowane śmigłowcem na lądowisko w Zakopanem. Akcję utrudniały chmury zalegające w partiach szczytowych. Tego samego dnia śmigłowiec zabrał także turystkę, która zasłabła w rejonie Piekiełka w Dolinie Kondratowej. Kobietę przekazano następnie do SOR.

Nocna akcja po zejściu ze Świnicy

Dużo pracy ratownicy mieli również dzień wcześniej. 26 sierpnia TOPR otrzymał zgłoszenie od Grupy Beskidzkiej GOPR dotyczące nieprzytomnego mężczyzny w schronisku na Markowych Szczawinach. Ratownicy TOPR dotarli tam śmigłowcem, przejęli pacjenta i przetransportowali go do zakopiańskiego szpitala.

Wieczorem dwóch ratowników sprowadziło z rejonu Zawratu na Halę Gąsienicową turystów, którzy nie byli w stanie zejść samodzielnie.

Kolejne zgłoszenie wpłynęło o godz. 21:03. Dwójka turystów podczas zejścia ze Świnicy utknęła w eksponowanym terenie. Z przekazanych współrzędnych wynikało, że znajdują się w górnej części tzw. Żlebu Blatona, opadającego do Doliny Walentkowej.

Trzech ratowników wyjechało koleją linową na Kasprowy Wierch, a następnie dotarło do turystów. Przy użyciu technik linowych wyprowadzili ich na szlak. Cała grupa zeszła na Kasprowy Wierch i zjechała koleją do Kuźnic. Przez całą noc padał deszcz, a działania zakończyły się dopiero o godz. 3:00.

13-latek dostał napadu drgawek

25 sierpnia po południu o pomoc poprosiła turystka, której 13-letni syn dostał napadu drgawek. Śmigłowiec został skierowany na miejsce natychmiast. Po desancie ratownicy udzielili dziecku pomocy, a następnie zabrali na pokład chłopca wraz z matką i przetransportowali ich do Zakopanego.

Niedługo później ratownicy interweniowali w rejonie Kalatówek, gdzie turystka nagle straciła przytomność. Kobieta została przewieziona karetką terenową do zakopiańskiego szpitala.

Dzień zakończyła długa, nocna wyprawa ratunkowa. O godz. 21:24 TOPR otrzymał informację o odwodnionym i wyczerpanym turyście na progu Dolinki Buczynowej. Okazało się, że konieczny będzie transport w noszach. Z Zakopanego wyruszyło siedmiu ratowników. Poszkodowanego znieśli do schroniska w Pięciu Stawach, gdzie spędził noc. Akcja zakończyła się o godz. 4:00.

Śmigłowiec kilka razy ruszał po turystów

W poprzednich dniach ratownicy także regularnie interweniowali na tatrzańskich szlakach. 24 sierpnia załoga śmigłowca zabrała z rejonu Karbu turystkę z kontuzją stawu kolanowego oraz turystę, który zasłabł na Hali Kondratowej.

23 sierpnia pomocy wymagał z kolei turysta z problemami kardiologicznymi, który nagle zasłabł na szlaku z Wiktorówek na Rusinową Polanę. Ratownicy desantowali się w jego pobliżu, a następnie mężczyzna został wciągnięty na pokład w noszach i przetransportowany do Zakopanego.

Intensywny był również 22 sierpnia. Niemal w tym samym czasie pomocy potrzebowała turystka z urazem podudzia na progu Czarnego Stawu pod Rysami oraz turysta, który zwichnął bark na odcinku z łańcuchami pomiędzy Zawratem a Świnicą. Do obu wypadków skierowano śmigłowiec.

Wieczorem siedmiu ratowników zniosło z rejonu wierzchołka Nosala turystkę z urazem stawu skokowego. W nocy ratownik dyżurny z Pięciu Stawów sprowadził natomiast do schroniska grupę turystów, którzy nie mieli źródła światła.

Już 21 sierpnia pomocy TOPR potrzebowało siedem osób. Ratownicy transportowali turystów m.in. z Morskiego Oka, Wiktorówek, Kasprowego Wierchu, Rusinowej Polany i Hali Gąsienicowej. Interwencje dotyczyły zasłabnięć, zatruć pokarmowych oraz urazów kończyn.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować