Upór kosztował deportację. Ukrainka zmuszona do opuszczenia Polski
Po latach zakłócania porządku publicznego 41-letnia obywatelka Ukrainy została deportowana z Polski i objęta pięcioletnim zakazem wjazdu. Pomimo licznych mandatów i wyroków sądowych, dopiero zdecydowana decyzja Straży Granicznej zakończyła jej antyspołeczną działalność.
Po latach bezskutecznych prób ukrócenia zakłócania porządku publicznego w Polsce, 41-letnia obywatelka Ukrainy została zmuszona do opuszczenia kraju. Pomimo pouczeń, mandatów, grzywien i wyroków sądowych, jej antyspołeczne zachowanie trwało nieprzerwanie od jesieni 2022 roku. Kobieta prowadziła wędrowny tryb życia, nie podejmowała legalnej pracy, nadużywała alkoholu i regularnie wywoływała awantury oraz zakłócała porządek publiczny. W ciągu ostatnich czterech lat była legitymowana aż 34 razy, a jej kontakty z osobami o przeszłości kryminalnej dodatkowo potwierdzały lekceważący stosunek do prawa.
3 marca 2026 roku policja z Nowego Targu zwróciła się do Placówki Straży Granicznej w Zakopanem z wnioskiem o wydanie decyzji powrotowej. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, komendant placówki wydał decyzję o obowiązku opuszczenia Polski przez Ukrainkę, jednocześnie nakładając pięcioletni zakaz wjazdu na terytorium Polski i innych państw strefy Schengen. Decyzja była natychmiast wykonalna, a kobieta została doprowadzona pod eskortą do przejścia granicznego w Medyce i przekazana stronie ukraińskiej.
Straż Graniczna podkreśla, że Polska nie toleruje naruszania prawa przez cudzoziemców. Każdy mieszkaniec, niezależnie od narodowości, ma obowiązek przestrzegania tych samych norm i przepisów co obywatele kraju, a uporczywe łamanie prawa prowadzi bezpośrednio do deportacji.
Komentarze